Dynie i kapusta pekińska zamiast ziemniaków

1460
Uprawa kapusty pekińskiej w gospodarstwie Artura Małeckiego zajmuje areał 3 ha

Pod koniec 2017 roku odwiedziłem gospodarstwo Artura Małeckiego. To producent nieustannie poszukujący nowych rozwiązań, optymalizacji produkcji. Choć gospodarstwo prowadzi w okolicach o bardzo bogatych tradycjach uprawy ziemniaków, to swe szanse widzi w innych kierunkach produkcji. Czy dynie i kapusta pekińska spełnią pokładane w nich nadzieje?

Struktura gospodarstwa

Artur Małecki

Artur Małecki prowadzi warzywnicze gospodarstwo w miejscowości Wągłczew-Kolonia. Gmina Wróblew, na terenie której zlokalizowana jest ta wieś, leży w pobliżu Błaszek, przez niektórych nazywanych stolicą uprawy ziemniaka. Nie dziwi więc, że także w przypadku jego gospodarstwa uprawa tego gatunku stanowi wciąż dominujący kierunek produkcji. W 2017 roku zajmowała ona 15 ha, lecz jak mówi gospodarz, w bieżącym sezonie nie będzie to więcej niż 10ha. Prawdopodobnie znaczniejszy obszar przeznaczony zostanie pod uprawę dyni. W minionym sezonie uprawa ta zajmowała u mnie 7ha. Pojawił się jednak problem ze zbytem. Firma, która kupowała ode mnie dynie rozmyśliła się i perspektywy stały się niejasne. Udało się jednak powrócić do współpracy na starych zasadach. Jeśli nic się nie zmieni, będę starał się wyprodukować większy plon tego gatunku – informuje Artur Małecki. Uprawia też kapustę pekińską na areale 3ha. Gospodarstwo posiada certyfikat Global GAP, a w tym roku jego właściciel będzie ubiegał się o certyfikację ekologiczną. Pierwszym z gatunków tu uprawianych, dla którego nastąpi konwersja będą dynie. Ich ochrona i nawożenie wymagać będzie modyfikacji, ale gospodarz wierzy, że nawet przy początkowych trudnościach w dalszej perspektywie to właśnie produkcja ekologicznych warzyw może dać lepsze rezultaty finansowe.

Dobór odmian dyń zapewniający dochodową produkcję

Klaudia Horlop z firmy Sakata doradza Arturoi Małeckiemu w zakresie doboru i uprawy odmian kapusty pekińskiej i dyni

Sprzedaż dyń zazwyczaj trwa od lipca do końca roku kalendarzowego. Jej rozłożenie w czasie to czynnik ważny, jednak gospodarz przede wszystkim kieruje się jakością. Dynie z jego gospodarstwa trafiają do sieci handlowych, gdzie muszą spełnić najwyższe wymagania. Zauważyłem, że wcześniejsze odmiany udają się gorzej. Mają często problemy z chorobami, są podatne na uszkodzenia mechaniczne. Jednak praktycznie nie ma tych problemów w uprawie takich dyń halloweenowych jak Terrafin F1, czy Flynn F1. – wyjaśnia plantator. Pierwsza z wymienionych przez niego odmian  jest wariantem wczesnym. Wykształca dobrze wybarwione owoce o masie 3,5-4 kg. Jedna roślina wydaje ich średnio 4 do 5. Flynn F1 to też odmiana wczesna, średnio-wczesna. Tu owoce są nieco mniejsze, bo o masie 3 do 4 kg. Zaletą jest intensywny pomarańczowy kolor, bardzo wyokrąglony kształt.

Innowacyjne kierunki

Gospodarz podjął też próby uprawy kilku odmian dyni piżmowej. Wymagają one specyficznych warunków klimatycznych, a mają dość długi okres wegetacji. Pogoda w Polsce bywa ostatnio zaś mocno nieprzewidywalna. W obecnym roku będą kontynuowane niewielkie nasadzenia różnych wariantów dyni piżmowej w celu wyselekcjonowania odmiany lub odmian, które w warunkach gospodarstwa Artura Małeckiego sprawdzą się najlepiej. Ten kierunek produkcji uznawany jest za przyszłościowy i rozwojowy. Nowością będzie także uprawa dyni makaronowej. To w Polsce wciąż jeszcze kompletna nisza, ale nie można wykluczyć, że okaże się czarnym koniem rynku warzyw w przyszłości.

Dynie na Halloween i do jedzenia

Pekinki na start

Bardzo ważne miejsce w portfolio gospodarstwa przypada kapuście pekińskiej. Rok 2018 ma i w tym względzie przynieść zmiany. Planowana jest uprawa pekinki pod okrywami na wczesny zbiór. Takie rozwiązanie ma zapewnić gospodarstwu dopływ gotówki we wczesnej fazie sezonu. Tu opcją braną pod uwagę jest odmiana Yuki F1. Okres wegetacji tej odmiany to 65-70 dni. W tym czasie wykształca główki o masie 1,5 do 2,5 kg. Liście zewnętrze są ciemnozielone, a wewnątrz jasnożółte. W portfolio firmy Sakata dostępna jest też odmiana Tabaluga F1. Choć to kreacja całosezonowa, która w dodatku nieźle znosi przechowywanie, to jednak bardzo dobrze nadaje się na uprawę z przeznaczeniem na zbiór majowy. W takim wypadku okres jej wegetacji to 57-60 dni. W uprawie na wycinanie październikowe, dojrzałość zbiorczą osiąga po 65-70 dniach. Główki są średniej wielkości, w pełni okryte ciemnozielonymi liśćmi zewnętrznymi.

Późna produkcja kapusty pekińskiej

Pod kątem produkcji późnej i bardzo długiego przechowywania Artur Małecki zdecydował się na uprawę odmiany Kiseki F1. To kreacja, która daje najlepsze wyniki produkcyjne w zagęszczeniu 80000 szt./ha i terminie wysadzenia przed 10 sierpnia. Jej okres wegetacji to 63-68 dni. Szereg zalet to odporność na mączniaka rzekomego, tipburn i niektóre rasy kiły kapusty. Ta kapusta naprawdę dobrze mi się przechowuje. Nie wiem jeszcze jak potoczy się sprzedaż tej zimy, być może znajdzie ona nabywców całkiem szybko. Jestem jednak przygotowany na to, by ostatnie partie przechowalnię opuszczały dopiero w marcu. Pekinka z mojego gospodarstwa także trafia do supermarketów, więc jej kondycja bez względu na termin sprzedaży musi pozostać idealna – wyjawia swe plany Artur Małecki.

Kapusta pekińska odmiany Kiseki F1

Kto nie ryzykuje, nie pije szampana

Stałe poszukiwanie odmian warzyw najlepiej dostosowanych do warunków uprawy panujących w gospodarstwie, wysokie wymogi jakościowe, a także dobry walor przechowalniczy – to kryteria którymi kieruje się Artur Małecki prowadząc swe gospodarstwo. W tym roku dodatkowej puli niewiadomych dostarczy rozpoczęcie okresu konwersji w kierunku gospodarstwa ekologicznego. Ale może właśnie tak wygląda droga do dochodowej produkcji warzyw? Niechęć do podążania utartymi szlakami obarczona jest oczywiście ryzykiem. Z drugiej jednak strony dać może w przyszłości przewagę konkurencyjną, która zapewni plantatorowi satysfakcję z prowadzenia gospodarstwa, także finansową.