Onion Leader Tour – kierunek Białoruś, cz. III – niestandardowe rozwiązania

761

Wizyta polskich producentów cebuli biorących udział w programie Onion Leader realizowanym przez Syngenta, na Białorusi (czytaj więcej) pozwoliła poznać specyfikę tamtejszych gospodarstw w których realizowana jest produkcja warzyw. Są one zazwyczaj uzupełnieniem prowadzonej w dużych gospodarstwach państwowych, a czasem prywatnych produkcji rolniczej. Poziom plantacji cebulowych jest bardzo zbliżony do tych w Polsce, podobnie jak problemy z jakimi zmagają się tamtejsi plantatorzy.

Pierwsze z odwiedzanych gospodarstw położone w regionie Mińska to Mińskaja Fabryka Warzyw. Cebula uprawiana jest na łącznej powierzchni przeszło 40 ha, a informowała o niej główna agronom – Tamra Birulcik. Głównym problemem tego sezonu okazał się brak opadów deszczu. Od początku uprawy cebuli – siewy realizowano 27 kwietnia – tylko dwukrotnie spadł niewielki deszcz, koło połowy czerwca i w dniu naszej wizyty, czyli 22 czerwca. Takie warunki w połączeniu z wysokimi temperaturami (podobnie jak w Polsce) spowolniły wzrost roślin. Dodatkowo miały na to wpływ herbicydy, zwłaszcza wysoka dawka pendymetaliny zastosowanej przedwschodowo (4 l preparatu zawierającego pendymetalinę/ha). Oprócz tego do walki z chwastami stosowano Goal w dawce 0,25 l/ha. Tak wysokie jednorazowe dawki pendymetaliny, jak tłumaczył Władysław Tokarczyk, ekspert z Syngenta, nie są uzasadnione, gdyż hamują wzrost roślin. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie pendymetaliny w dawkach dzielonych, gdzie przedwschodowo podaje się 0,75 – 1,2 l gotowego środka/ha (wyższa dawka na cięższych glebach). By zniszczyć obecne jeszcze na plantacji chwasty Władysław Tokarczyk zalecił zastosowanie preparatu Boxer w dawce 2 l/ha, do którego można dodać 100 ml/ha Goalu.

Jak informował Aleksandr Akseniuk, szef białoruskiego działu warzyw Syngenta, tamtejsi producenci zazwyczaj praktykują siewy cebuli w ilości powyżej  1 mln nasion/ha, tak by uzyskać odpowiednią obsadę roślin (liczą się ze stratami na etapie wschodów). W Mińskiej Fabryce Warzyw, nawożenie skoncentrowane jest głównie na azocie, gdzie przed siewem wprowadzono do gleby około 70 kg N w formie amonowej a po wschodach w 3 dawkach stosowano saletrę amonową łącznie podając kolejne 95 kg N/ha (czyli łącznie 165 kg N/ha). Zdaniem Władysława Tokarczyka kondycja cebuli, jak na koniec czerwca była dość dobra. Widać było, że rośliny uprawianej tu odmiany Bratko były lepiej rozwinięte niż rosnący obok cebula typu rijnsburger – odmian ‘Vision’. Zaleciał by w tej fazie zastosować jeszcze około 100 kg nawozu wieloskładnikowego, co pozwoli przyspieszyć wzrost roślin osłabionych suszą i wysokimi dawkami herbicydów.