Podczas szkolenia odbywającego się 1 lutego w Charsznicy pt. Nowoczesna i precyzyjna produkcja kapusty kluczem do sukcesu, Roman Parzych z. firmy Syngenta szczegółowo omówił rozwiązania przeznaczone do ochrony warzyw. Jak podkreślał, z obecnego portfolio można „w praktycznie każdym gatunku zbudować albo cały program ochrony, albo zabezpieczyć dużą część sezonu, tak żeby uprawy dotrwały do końca wegetacji w dobrej kondycji”. W swojej prezentacji Roman Parzych skupił się zarówno na fungicydach, insektycydach, jak i coraz ważniejszych produktach biologicznych oraz biostymulatorach.
Fundament ochrony przed fytoftorozą
Rozpoczynając przegląd oferty, R. Parzych wskazał na Orondis EVO jako „w tym momencie jeden z lepszych produktów, jeśli chodzi o eliminowanie zarazy ziemniaka i mączniaków rzekomych”. Preparat ma również zastosowanie przeciwko alternariozie, zgniliźnie twardzikowej, rdzy pora czy rizoktoniozie.
Mamy tu dwie substancje czynne – azoksystrobinę i oksatiapiprolinę. Obie działają systemicznie i zapobiegawczo, a oksatiapiprolina ma też charakter lekko wyniszczający – mówił R. Parzych.

Prelegent podkreślał, że Orondis EVO najlepiej ustawiać w programie ochrony profilaktycznie, „tak aby wyprzedzać infekcje”. W etykiecie podstawowej znajdują się m.in. pomidor, górek, sałata i cebula, a w zastosowaniach małoobszarowych lista gatunków jest znacznie szersza. Zwracał też uwagę na krótkie okresy karencji. W pomidorze, papryce i dyniowatych trzy dni, w uprawie cebuli i pora siedem dni.
Omawiając wyniki doświadczeń, zaznaczył, że w porównaniu z czystą azoksystrobiną Orondis EVO dawał „zdecydowanie lepsze i bardziej wyrównane efekty w kilkunastu przeprowadzonych próbach”, eliminując zagrożenie mączniakiem rzekomym w dyniowatych (ogórek, cukinia, arbuz) jak również w zwalczaniu fytoftorozy pora w cebuli.
Rozwiązanie „na sytuacje podbramkowe”
Drugim produktem z tej grupy był Orondis VIP, zawierający oksatiapiprolinę oraz metalaksyl-M. R.Parzych podsumował go krótko: „Jeśli mamy sytuacje stresujące, kiedy trzeba szybko reagować. Wtedy Orondis VIP będzie rozwiązaniem zdecydowanie lepszym”.
W porównaniu z EVO charakteryzuje się silniejszym działaniem interwencyjnym i jest zarejestrowany m.in. w warzywach kapustnych, cebuli i sałacie. Dawka użytkowa wynosi 0,5 l/ha, a sposób działania – powierzchniowy, wgłębny i układowy.
W prezentowanych doświadczeniach podkreślano także stabilność produktu, nawet przy porównaniach z konkurencją czy czystymi substancjami czynnymi.
Systemiczna ochrona całej rośliny
Duże zainteresowanie wzbudziła informacja o powrocie Ridomilu Gold R na rynek. W nowej formulacji zawiera on metalaksyl-M oraz tlenochlorek miedzi.
Jak tłumaczył R.Parzych: „To preparat w pełni systemiczny – jeśli opryskamy tylko część rośliny, z czasem produkt przemieści się w wiązkach przewodzących i zabezpieczy także liście, które nie były bezpośrednio pokryte cieczą roboczą”.
Ridomil Gold R przeznaczony jest do ochrony ziemniaka, cebuli i pomidora w uprawie w szklarni i pod osłonami, a główne cele to zaraza i mączniaki rzekome. Zalecana dawka to 5 kg/ha, rekomendowane wykonanie maksymalnie dwóch zabiegów w sezonie.
Sprawdzony fungicyd o szerokim zastosowaniu
Wśród rozwiązań o ugruntowanej pozycji R. Parzych wymienił Skorpiona, podkreślając jego szeroką etykietę rejestracyjną i bardzo dobre wyniki w doświadczeniach. Dotyczy to zwłaszcza zwalczania alternariozy w kapustnych: „W porównaniach z kontrolą widać było, że produkt bardzo ładnie trzymał chorobę”.
Walka ze szkodnikami: Affirm, Voliam i Afinto
W segmencie insektycydów szkoleniowiec omówił kilka kluczowych produktów:
- Affirm – przeznaczony do zwalczania gąsienic motyli. Jak podkreślał, działa szybko i „już po godzinie od rozpoczęcia żerowania widać efekt”, ale nie eliminuje postaci dorosłych.
- Voliam – może być stosowany naprzemiennie z Affirmem, a dodatkowo zwalcza m.in. stonkę ziemniaczaną.
- Afinto – rozwiązanie typowo na mszyce i mączliki, działając na szkodnika kontaktowo i żołądkowo a na roślinie wgłębnie i systemicznie.
Kierunek biologiczny
Roman Parzych wyraźnie zaznaczył, że Syngenta coraz mocniej rozwija segment biologiczny. Przykładem jest Taegro – pierwszy w ofercie firmy biofungicyd, oparty na szczepie Bacillus amyloliquefaciens FZB24.
Jak mówił: „To produkt, który przeszedł pełną ścieżkę rejestracyjną. Może być stosowany w ekologicznej uprawie oraz jest zaliczany jako ochrona biologiczna w systemach dopłat”.
Preparat działa poprzez zajmowanie przestrzeni na liściu, wytwarzanie substancji ograniczających rozwój patogenów oraz stymulację naturalnej odporności roślin. Zwracał jednak uwagę, że biologię należy stosować profilaktycznie. W systemie ochrony mieszanej: „Najpierw musimy rośliny wyczyścić chemią, a dopiero potem wchodzić z preparatami biologicznymi”.
Megafol i Radifarm – wsparcie kondycji roślin
W części poświęconej biostymulatorom prelegent omówił Megafol jako środek pomagający roślinom po stresach – po przymrozkach czy uszkodzeniach herbicydowych – oraz Radifarm, rekomendowany szczególnie w produkcji rozsady. Przykładowo Radifarm bardzo ładnie pobudza rozwój systemu korzeniowego, co potem procentuje w polu.
Jak podkreślał Roman Parzych, obecne portfolio Syngenty pozwala łączyć klasyczne fungicydy i insektycydy z rozwiązaniami biologicznymi oraz regeneracyjnymi. Daje to możliwość budowania programów hybrydowych – skutecznych, ale coraz bardziej dopasowanych do nowych wymagań rynku i środowiska”.










