czwartek, 22 stycznia, 2026
Strona główna Aktualności Bułgarska kapusta do zaorania. Koszt zbioru przewyższa cenę sprzedaży

Bułgarska kapusta do zaorania. Koszt zbioru przewyższa cenę sprzedaży

Zbiór ręczny stanowi coraz wyższą część kosztów produkcji

Na obrzeżach miasta Kneża pole kapusty najprawdopodobniej pozostanie niezebrane, a znaczne ilości plonów zostaną zaorane. Zamiast trafić na rynek krajowy, producent zdecydował się nie zbierać kapusty, wskazując na ceny skupu, które nie pokrywają kosztów produkcji – to schemat, który niestety dobrze poznali w tym sezonie również polscy producenci warzyw.

O problemach bułgarskich plantatorów pisaliśmy kilka tygodni temu. Plamen Tafradzhiyski, 35-letni rolnik, który pracę w gospodarstwie rodzinnym rozpoczął w 2007 roku, mówi, że obecna sytuacja rynkowa doprowadziła jego działalność do ujemnych marż. Około 24 akry, czyli około 9,7 hektara, kapusty pozostały pod śniegiem po tym, jak zdecydował się nie sprzedawać plonów przez pośredników.

Duże sieci i giełdy oferują 20 stotinek bez VAT lub 24 stotinki z VAT (ok. 40-50 gr/kg). „Po opłaceniu wynagrodzeń pracowników i amortyzacji sprzętu wszystko wychodzi na stratę. Zyskują tylko giełdy i handlarze” – wyjaśnia Plamen, cytowany przez freshplaza.com.

Nie mając realnych możliwości sprzedaży, rolnik próbował ograniczyć straty, oferując kapustę za darmo każdemu, kto byłby gotów zebrać ją samodzielnie. Nie zmieniło to jednak rezultatu.

„Co najmniej 50 ton zostało na polu. Nikt nie chce przyjechać i jej zebrać – nawet na paszę dla zwierząt czy na własne potrzeby – a kapusta się marnuje. Mimo ogłoszenia, że jest za darmo, ludzie zabrali maksymalnie 500 kilogramów” – mówi Plamen. Zapytany o zmarnowaną pracę i poniesione nakłady, przyznaje, że w obecnych warunkach nie ma alternatyw.

Zainteresowani zebraniem kapusty mają jeszcze tylko tydzień, zanim uprawa zostanie mechanicznie zniszczona. Po tym czasie pole zostanie obrobione maszynowo, aby wprowadzić biomasę do gleby. Kapusta skończy jako „zielony nawóz, choć jak przyznaje producent, będzie to dość drogie nawożenie. Plantacja zostanie zaorana, a potem stalerzowana. W przyszłym roku kapustą zamierza obsiać nie więcej nią 1,2 ha. Planuje również przejście na inne uprawy.

Podobne dylematy po ostatnim sezonie mieli także polscy producenci warzyw. Nawet jeśli jakość plonu była wysoka, nie dawało to gwarancji zbytu towaru. Duże sieci handlowe i pośrednicy nie mają problemów z pozyskaniem tańszego towaru z importu i często wykorzystują tą możliwość bez żadnych skrupułów.