W ostatnim czasie na plantacjach cebuli z dymki zaobserwowano pierwsze objawy fuzariozy. Symptomy są dość charakterystyczne. Liście zaczynają zasychać po obu stronach rośliny, a z czasem cała cebula sprawia wrażenie usychającej.
Po wyciągnięciu rośliny z gleby można zauważyć, że praktycznie nie ma już systemu korzeniowego. Piętka jest porażona zgnilizną, a proces chorobowy obejmuje również całą cebulę, która stopniowo gnije.


Jeżeli na plantacji pojawią się pojedyncze porażone rośliny, jest to ostatni moment na wykonanie zabiegów ograniczających rozwój choroby. Obecnie do tego celu można wykorzystać wyłącznie preparaty biologiczne oparte na bakteriach z rodzaju Bacillus oraz grzybach z rodzaju Trichoderma.
Preparaty należy stosować na wilgotną glebę, tak aby mikroorganizmy mogły przedostać się do strefy korzeniowej i rozpocząć kolonizację podłoża. Zabiegi powinny być powtarzane co kilka tygodni, zgodnie z zaleceniami producenta danego preparatu.
Na polach, na których wiadomo, że fuzarioza występuje regularnie, warto rozpocząć profilaktykę już przed siewem nasion lub sadzeniem dymki. Szczególnie korzystne jest zastosowanie preparatów zawierających Trichoderma – na przykład szczep T34. Aby utrzymać odpowiednią liczebność pożytecznego grzyba w glebie, zabieg warto powtórzyć około połowy czerwca.
Niestety, obecnie w Polsce nie ma zarejestrowanych chemicznych środków ochrony roślin przeznaczonych do zwalczania fuzariozy cebuli. Dlatego kluczowe znaczenie mają działania profilaktyczne, odpowiedni płodozmian oraz regularne stosowanie preparatów biologicznych.
Partnerem komunikatów warzywniczych w sezonie 2026 jest firma Osadkowski.









