wtorek, 20 stycznia, 2026
Strona główna Aktualności Mercosur pod lupą: szanse, zagrożenia i realia dla zdrowia, rynku i środowiska

Mercosur pod lupą: szanse, zagrożenia i realia dla zdrowia, rynku i środowiska


Porozumienie UE-Mercosur, jak każda umowa handlowa, niesie zarówno zagrożenia, jak i szanse. Uczciwa ocena wymaga wczytania się w jego treść, a nie powielania obiegowych opinii, często nie mających nic wspólnego z rzeczywistością. Komentarz prof. Zbigniewa Karaczuna, profesora SGGW, specjalisty sozologa, eksperta think tanku Żywność dla Przyszłości.

W debacie publicznej często podkreśla się ryzyko dla krajowych producentów wołowiny, wieprzowiny i drobiu. Tymczasem realne dane pokazują, że skala importu tych produktów będzie ograniczona i nie powinna zachwiać stabilnością rynku:

  • Wołowina: maksymalny kontyngent 99 tys. ton (1,5% produkcji UE)
  • Wieprzowina: 25 tys. ton (0,1% produkcji UE)
  • Drób: 180 tys. ton (1,3% produkcji UE)

Co więcej, Unia wynegocjowała klauzule ochronne, które mają chronić rynek i rolników przed nagłym wzrostem importu – możliwe będą działania zapobiegawcze, w tym tymczasowe wycofanie preferencji taryfowych.

Słabsza ochrona dla zbóż i pasz

W przypadku produktów uznanych za niewrażliwe, takich jak zboża, pasze czy produkty rolne o niższym poziomie przetworzenia, mechanizmy ochronne są znacznie słabsze. Oznacza to, że w tych obszarach ryzyko destabilizacji rynku jest realne, szczególnie w dłuższej perspektywie. Brak twardych ograniczeń ilościowych w tych sektorach może skutkować zwiększoną konkurencją cenową, a w konsekwencji – presją na europejskich producentów.

Pestycydy i normy – wyzwanie dla bezpieczeństwa żywności

Kraje Mercosur zużywają średnio 3,5 razy więcej chemicznych środków ochrony roślin (w przeliczeniu na ilość substancji czynnej na hektar) niż wynosi średnia w UE. Mają też znacznie bardziej liberalne normy dotyczące pozostałości tych substancji w żywności i produktach rolnych. Dopuszczone są tam pestycydy zawierające substancje, których wykorzystanie zostało przez UE zabronione lub które nigdy nie były w Unii dopuszczone do stosowania. I choć ryzyko, że produkty trafiające na rynek UE będą miały zbyt wysokie zawartości pozostałości pestycydów, nie jest wysokie – muszą spełniać normy UE i będą kontrolowane – to ryzyka takiego nie da się całkowicie wykluczyć. Nierozwiązany pozostaje natomiast problem negatywnego wpływu, jaki na środowisko w krajach Mercosur wywierają tak wysokie dawki pestycydów oraz stosowanie tych z nich, które ze względów ochrony środowiska zostały w UE zabronione.

Dobrostan zwierząt i ochrona środowiska pod znakiem zapytania

Porozumienie nie rozwiązuje kluczowych problemów związanych z dobrostanem zwierząt. W krajach Mercosur dopuszczone są praktyki zakazane w UE, takie jak kurniki bateryjne, które Unia wyeliminowała już w 2012 roku. Brak jest również skutecznych zapisów dotyczących ochrony lasów tropikalnych, w tym Amazonii, oraz mechanizmów zapobiegających przemocy wobec działaczy ekologicznych – problem szczególnie dotkliwy np. w Brazylii. Te luki oznaczają, że umowa może przyczynić się do presji na środowisko naturalne, zwiększenia wylesienia oraz pogłębiania problemów z bioróżnorodnością. Trudno też oczekiwać, że wpływ produkcji rolnej na środowisko będzie poddany rzetelnej kontroli społecznej, a kierunki jej rozwoju w krajach Merkosuru będą konsultowane z obywatelami i obywatelkami.

Zasada ostrożności – ograniczone narzędzie ochrony

Porozumienie UE-Mercosur ogranicza możliwość stosowania zasady ostrożności: strony nie mogą powoływać się na nią, aby prewencyjnie blokować import kluczowych produktów, nawet jeśli ich wpływ na zdrowie lub środowisko jest niejednoznaczny lub trudny do oceny. Oznacza to mniejszą skuteczność kontroli importowanych towarów, ograniczenie kompetencji państw członkowskich oraz większą odpowiedzialność po stronie służb kontrolnych, które będą musiały reagować dopiero na potwierdzone nieprawidłowości – nie na potencjalne ryzyka.

Ostateczny bilans zależy od wdrożenia

Nie sposób w krótkim opisie wykazać wszystkich potencjalnych korzyści i zagrożeń wynikających z podpisania Porozumienia UE-Mercosur. Ostateczny bilans – czy przeważą skutki pozytywne czy negatywne – zależy nie tylko od litery prawa, ale przede wszystkim od praktycznego sposobu wdrażania postanowień umowy. Jeśli w porę zdefiniujemy istniejące zagrożenia i stworzymy procedury reagowania na nie, Porozumienie przyniesie UE korzyści. Jeśli jednak zagrożenia zlekceważymy, mogą się zmaterializować, przynosząc szkody europejskim rolnikom, niszcząc klimat i środowisko oraz zagrażając konsumentom.

Materiały prasowe