Ogórki i czosnek na wysokim poziomie

Kwatera z odmianą Liszt RZ F1


Rozpoczyna się sezon ogórkowy. Nieco wcześnie w tym roku, ale to nikogo już nie dziwi. Pierwsze zbiory ogórków to dobra okazja by odwiedzić gospodarstwo, gdzie ich uprawa jest ważnym elementem produkcji. Tak jest u Zdzisława Kaczmarczyka z Chotlu Czerwonego. Poza ogórkami uprawia on także czosnek.

Struktura gospodarstwa

Kwatera czosnkowa z odmianą Arkus

Zdzisław Kaczmarczyk prowadzi swe gospodarstwo na areale 30 ha. Dwa najważniejsze kierunki produkcji to właśnie uprawa ogórków i czosnku. Uprawiane są tu także zboża, by zapewnić glebie płodozmian. W obecnym sezonie uprawa ogórków zajmuje 4,2 ha a czosnku 4,5 ha. Wśród odmian pierwszego gatunku najważniejsze to Platina i Liszt RZ F1. Testowane są także Berlioz RZ F1 czy Sonate RZ F1. Liszt RZ F1 w zeszłym sezonie nie wyszedł nam najlepiej, chyba przemarzł w czasie majowych spadków temperatury. Ale w tym roku wygląda bardzo dobrze. To najwcześniejsza z uprawianych u nas odmian, wygląda bardzo obiecująco. Platina z kolei sprawdza się w tym terenie, wiernie plonuje co roku  – mówi Zdzisław Kaczmarczyk. Ogórki uprawiane są na polach średnio żyznych. Wśród odmian czosnku prym areałowo wiedzie Arkus. Doświadczalnie uprawiany jest też Huzar, którego nie trzeba ogławiać. Do testów trafiła także jedna z hiszpańskich odmian.  Daje ona duże i twarde główki, które dobrze się przechowują.

Planowanie kwater ważnym czynnikiem

Przed założeniem kwatery, gdzie uprawiane mają być warzywa wysiewana jest facelia. Po niej pole przeznaczane jest do uprawy ogórków, a w kolejnym roku czosnku. Później na miejscu tym rosną zboża. Co najmniej raz w roku przeprowadzane są analizy chemiczne gleby. Posiadam też EC metr i pH metr. Te wskaźniki sprawdzam dość regularnie we własnym zakresie. To ważne choćby przy stosowaniu fertygacji, zwłaszcza, że odczyn jest u nas dość wysoki. Niektóre pierwiastki są kiepsko pobierane przez rośliny, a woda z rzeki także ma dość wysokie pH. – mówi gospodarz. Przyznaje jednak, że zachowanie właściwego płodozmianu, choćby ze względu na możliwości nawadniania, nie zawsze jest możliwe. Zdarza się więc, że ogórki bywają uprawiane po sobie nawet przez trzy kolejne sezony. Jednak dzięki stosowaniu fertygacji udaje się pozyskać plon ok. 90 t/ha.

Nawożenie kluczem do wysokich plonów

Zdzisław Kaczmarczyk w kwestii żywienia ogórków i czosnku ściśle współpracuje z firmą Yara Poland. Jeden z doradców firmy, Wojciech Kopeć, wspiera plantatora w zakresie formułowania programów nawożenia plantacji. W obecnym sezonie w uprawie ogórków zdecydowano się na dość szeroki program, który opiera się na nawożeniu posypowym, nalistnym i fertygacji. To daje nadzieję na bardzo dobre plony. Żeby tylko miał to kto pozbierać. Rynek, realia prowadzenia gospodarstwa mocno się zmieniły. Kiedyś największym wyzwaniem było osiągnięcie dużych plonów. Dziś chyba jednak zbiory są tym, co przede wszystkim spędza sen z powiek producentów warzyw – dzieli się swymi przemyśleniami plantator.

Organizacja zbiorów i plany rozwoju

Do zbierania ogórków wykorzystuje się dwa kombajny, tzw. samoloty. Pracują one na dwóch kwaterach, naprzemiennie. Do zbiorów potrzebne jest 13 osób. Czosnek zbiera się mechanicznie. Na wyposażeniu gospodarstwa jest kombajn marki Erme – jednorzędowa maszyna, która kopie czosnek i pęczkuje go, po czym pozostawia na polu do zebrania w późniejszym czasie. Ogórki z gospodarstwa Zdzisława Kaczmarczyka trafiają do przetwórni, zaś czosnek do sieci handlowych. W planach jest zmodernizowanie gospodarstwa, lepsze usprzętowienie oraz inwestycje w infrastrukturę – chłodnię i suszarnię. Oba gatunki przechowuje się w odmiennych warunkach. Dla czosnku najlepsza jest temperatura -3°C, podczas gdy ogórki dobrze znoszą przechowywania w temperaturze wynoszącej 8°C. To stwarza pewne wyzwanie organizacyjnie i infrastrukturalnie. Ale gospodarstwo jest rodzinne i będzie prowadzone przez młodsze pokolenie. Dlatego pewne inwestycje musza zostać przeprowadzone – wyjaśnia Zdzisław Kaczmarczyk.