W gospodarstwie Dawida Kułagi z miejscowości Glewiec koło Krakowa, produkcja wczesnej kapusty to dobrze przemyślany system, w którym kluczową rolę odgrywa odmiana, terminowość oraz elastyczne podejście do rynku. W sezonie 2026 plantator postawił w 100% na jedną odmianę – Ranini F1, którą uprawia już od kilku lat, sukcesywnie zwiększając jej udział w strukturze zasiewów.
Wyraźna specjalizacja
Łączna powierzchnia upraw warzywniczych w gospodarstwie d. Kułagi, wynosi w tym sezonie około 5 ha, z czego dominującą grupą są wczesne kapusty uprawiane na 2 ha pod osłonami. Produkcja prowadzona jest w tunelach foliowych, dodatkowo zabezpieczana na okres niskich temperatur oraz po zdjęciu foli agrowłókniną. Takie podejście w ostatnich sezonach staje się standardem – szczególnie przy coraz większej zmienności warunków pogodowych wczesną wiosną. Pozwala również ograniczyć nadmierną transpirację i zabezpiecza kapustę przed silnym wiatrem.
Terminy sadzenia i produkcja rozsady
Pierwsze nasadzenia w tym sezonie wykonano bardzo wcześnie, bo już 27 lutego. Rozsada była kupowana w GRP Krasoń. Część rozsady pochodzi również z własnej produkcji i ta była sadzona 28 lutego i 2 marca. Jak informuje D. Kułaga, każde podlewanie odbywa się z dodatkiem pożywki, a rośliny są dobrze odżywione jeszcze przed wysadzeniem w pole. Po posadzeniu nie stosowano już nawożenia dolistnego – strategia oparta była na solidnym przygotowaniu rozsady i gleby.
Dlaczego Ranini F1?


Odmiana Ranini F1 jest uprawiana w gospodarstwie od sezonu 2019. Początkowo była to niewielka powierzchnia testowa, jednak z roku na rok jej udział rósł. W sezonie 2026 stanowi już 100% nasadzeń kapusty wczesnej.
Kluczowe zalety odmiany według plantatora: elastyczność zbioru – możliwość cięcia już przy masie 800–900 g, przydatność na market – szybkie wejście na rynek, stabilność przy przetrzymaniu – dorasta do 1,5 kg oraz odporność na pękanie. Można ją wyciąć szybko na market, a jak się ją dotrzyma, to robi bez problemu półtorej kilo i nie pęka” – podkreśla Dawid Kułaga.
To właśnie ta uniwersalność, ale również odporność na mączniaka i elastyczny termin zbioru, decydują o przewadze tej odmiany nad wieloma innymi odmianami, które testowałem w uprawie w swoim gospodarstwie.
Technologia uprawy – od jesieni do zbioru
Przygotowanie stanowiska rozpoczyna się już jesienią. Wtedy też wykonywana jest analiza składu chemicznego gleby i na tej podstawie dopasowuje się nawożenie. Jesienią z reguły stosuje się sól potasową nawóz Polidap. Ważne jest dobrze uprawienie gleby oraz uprawa roślin poplonowych. Następnie montowane są konstrukcje tuneli, na które rozciąga się już folię. Czasami już na zimę lub dopiero w lutym, częściowo rozwiniętą folię rozwija się na tunelach. Jeśli wystąpią wtedy duże opady śniegu – tak jak np. w bieżącym roku, tunele wymagają odśnieżania. Gleba przed posadzeniem rozsady w tunelach jest uprawiana glebogryzarką.
Przed sadzeniem rozsady stosuje się tutaj takie nawozy jak Eurofertil 33 N-Process, Physiomax 975, Saletra potasowo-wapniowa Unika Calcium oraz Saletrzak. Około 2 tygodnie po posadzeniu rozsady aplikowana jest druga dawka nawozów azotowy. W okresie wiązania główek posypowo stosuje się saletrę wapniową z borem (YaraLiva Nitrabor). Ochrona chemiczna była ograniczona do niezbędnego minimum, w tym roku wystarczył jeden zabiegi fungicydem Revus (0,6 l/ha). Ochrona przed szkodnikami polega głównie na zaprawianiu rozsady preparatem Verimark.


Start sprzedaży i realia rynkowe
Pierwsza sprzedaż ruszyła 25–26 kwietnia. Początkowo sytuacja rynkowa była trudna. Gdyż na rynku było bardzo dużo kapusty z Macedonii. Jednak w ostatnim tygodniu kwietnia, z uwagi na mniejsze dostawy kapust z Macedonii, wzrosło zainteresowanie polską wczesną kapustą. Dodatkowo kapusta z importu było większa od polskich główek i konkurencyjna cenowo. To jednak wynika ze zdecydowanie niższych kosztów produkcji kapusty w Macedonii. Polska kapusta nie mogła konkurować wielkością, ale nadrabiała świeżością. I to właśnie świeżość i bardzo dobra jakość oferowanej przez nasze gospodarstwo kapusty jest realnym argumentem handlowym – uważa D. Kułaga. Dodatkowo, dzięki temu, że prowadzi rodzinne, niewielkie gospodarstwo, oparte na własnej sile roboczej oraz prowadzonej na własną rękę sprzedaży udaje mu się uzyskać dodatni wynik finansowy z prowadzonej uprawy. W przeciwnym razie, rozpoczynając w tym sezonie sprzedaż wczesnej kapusty o prawi 1 zł na sztuce taniej niż w ubiegłym roku, trudno byłoby mówić w ocenie plantatora o dobrym ekonomicznie sezonie. To jednak co go cieszy to duże zainteresowanie wczesną polską kapustą.
Jak informuje D. Kułaga, do 4 maja udało się z tego gospodarstwa sprzedaż około 40% kapust odmiany Ranini F1. Wraz z pojawiającą się na rynku coraz większą ilością kapust, coraz gorsza jest też cena. Za tzw. kaliber 8 sztuk w skrzynce 4 maja udało się uzyskać 2,5 zł./szt. Niestety poważnym utrudnieniem w opłacalnej sprzedaży polskiej kapusty są duże ilości tego warzywa napływające do Polski z importu – głównie z Macedonii – informował D. Kułaga.
Historia uprawy Ranini F1 w gospodarstwie Dawida Kułagi pokazuje kilka ważnych trendów:
1. Specjalizacja i uproszczenie produkcji – postawienie na jedną sprawdzoną odmianę zwiększa stabilność i przewidywalność produkcji.
2. Elastyczność odmiany = bezpieczeństwo sprzedaży – możliwość zbioru w różnych kalibrach daje przewagę w zmiennych warunkach rynkowych.
3. Tunel + włóknina = większa kontrola – to dziś standard przy wczesnej kapuście.
4. Świeżość wygrywa z importem – nawet przy większych i tańszych produktach z zagranicy.
5. Rodzinny model gospodarstwa nadal ma sens – pozwala lepiej kontrolować koszty i utrzymać rentowność.
Wczesna kapusta, choć wydaje się prostym produktem, wymaga dziś precyzyjnego zarządzania – od rozsady, przez nawożenie, aż po moment wejścia na rynek. Przykład uprawy Ranini F1 pokazuje, że dobrze dobrana odmiana i konsekwentna strategia mogą być kluczem do sukcesu, nawet w trudnych warunkach rynkowych.
Materiał powstał we współpracy z firmą Bejo Poland.










