Sezon 2026 już od początku postawił producentów cebuli przed niemałymi wyzwaniami. Długotrwały deficyt opadów utrudniał wschody, komplikował ochronę herbicydową i wymuszał bardzo elastyczne podejście do zabiegów. Podczas ósmych Kwidzyńskich Dni Warzyw pokazano plantację prowadzoną według kompleksowej technologii PROCAM, obejmującej nawożenie mineralne i biologiczne, wieloetapowe odchwaszczanie, ochronę fungicydową oraz nawożenie dolistne. Ważnym elementem spotkania była również prezentacja odmian cebuli firmy Bejo. Osobom prowadzącą to spotkanie i informującą o rozwiązaniach jej głównego organizatora był Michał Karpiński z PROCAM.
Nawożenie rozpoczęto jeszcze przed siewem
Cebulę wysiano 1 kwietnia. Przed siewem zastosowano 400 kg/ha nawozu PotashpluS, 250 kg/ha TriFosGran oraz 250 kg/ha Nitromag. Program uzupełniono biologicznie poprzez zastosowanie AzotoPower i FosfoPower w dawce po 100 g/ha.
Jak zwracano uwagę podczas spotkania, wprowadzenie preparatu AzotoPower odpowiednio wcześnie ma szczególne znaczenie. Jego zadaniem jest stopniowe udostępnianie roślinom azotu w trakcie sezonu.
Ważne, żeby robić to wcześnie, jeszcze przed siewem. Zastosowanie zbyt późne może powodować, że rośliny pozostają zbyt długo aktywne wegetatywnie, co później utrudnia załamywanie szczypioru i przygotowanie cebuli do zbioru. Po wschodach zastosowano jeszcze trzykrotnie po 100 kg/ha saletry amonowej.
Susza skomplikowała odchwaszczanie
Jednym z największych problemów na początku sezonu była susza. Po ustąpieniu zimowej pokrywy śnieżnej poważniejsze opady pojawiły się dopiero w połowie maja. Nawet przy nawadnianiu wschody cebuli były przez to nierównomierne.
Na jednym fragmencie pola rośliny znajdowały się już w fazie pierwszego lub drugiego liścia, podczas gdy inne dopiero wychodziły z gleby. W takich warunkach ustalenie jednakowego programu herbicydowego dla całej plantacji było szczególnie trudne.
Przed wschodami zastosowano m.in. adiuwant doglebowy Hurricane Soil, Activus 400 SC oraz glifosat. Adiuwant miał pomóc w utrzymaniu substancji czynnych w powierzchniowej warstwie gleby i ograniczyć ich przemieszczanie w przypadku intensywnych opadów.
Po wschodach program budowano stopniowo wraz z rozwojem cebuli. Wykorzystano m.in. Bandur 600 SC, Stomp Aqua 455 CS, Krum, Lentem, Wing P i w jednym z zabiegów Basagran.
W tym sezonie presja chwastów okazała się jednak stosunkowo umiarkowana. Na plantacji pozostały jedynie pojedyncze komosy czy szarłaty.






Ochrona cebuli przed Stemphylium i mączniakiem
Program fungicydowy rozpoczęto pod koniec czerwca i na początku lipca. Zabiegi łączono z nawożeniem dolistnym i biostymulacją.
W pierwszej kolejności zastosowano m.in. Proleaf Aqua, NHCa DELTA, produkty z serii Avalon oraz imPROVer+. W programie znalazł się także Signum 33 WG, zastosowany zapobiegawczo m.in. przeciw chorobom liści.
W kolejnych tygodniach szczególnej uwagi wymagało Stemphylium. Jak wskazywano podczas spotkania, na części plantacji w Polsce choroba rozwijała się w tym sezonie bardzo intensywnie i nie wszędzie udawało się ją łatwo opanować.
Kolejnym elementem programu było Divexo – nowe rozwiązanie BASF przeznaczone do ochrony przed mączniakiem rzekomym cebuli.
Przemysław Kostrzewski z BASF zwracał uwagę, że preparat zawiera dwie substancje czynne, w tym ametoktradynę, reprezentującą mechanizm działania, który dotychczas nie był szeroko wykorzystywany w cebuli.
Ekspert podkreślał jednocześnie znaczenie rotacji mechanizmów działania fungicydów. Nawet w przypadku skutecznego preparatu nie powinno się budować całego programu na powtarzaniu tego samego rozwiązania.
Signum także przed załamaniem szczypioru
Interesującym elementem prezentacji było zwrócenie uwagi na termin zastosowania Signum. Zdaniem przedstawiciela BASF jednym z uzasadnionych momentów może być okres bezpośrednio poprzedzający załamywanie szczypioru.
Celem takiego zabiegu jest ograniczenie ryzyka infekcji powodujących zgniliznę szyjki cebuli. Do infekcji może dochodzić jeszcze na polu, podczas gdy problemy stają się widoczne dopiero w przechowalni.


Nawożenie dolistne według potrzeb cebuli
Włodzimierz Prus z firmy ADOB zwracał uwagę, że seria nawozów Avalon oferowana przez firmę Procam, została przygotowana z myślą o konkretnych gatunkach i fazach rozwojowych roślin. W przypadku cebuli poszczególne formulacje mają dostarczać zestaw mikro- i makroelementów dokładnie wtedy, gdy roślina najbardziej ich potrzebuje. Jak podkreślał, nie są to produkty uniwersalne, lecz rozwiązania przeznaczone do określonych etapów wzrostu.
Szczególne znaczenie ma to właśnie w cebuli, która ze względu na stosunkowo płytki system korzeniowy oraz liście pokryte warstwą woskową nie zawsze efektywnie pobiera składniki pokarmowe z gleby. Problem nasila się w warunkach stresowych, takich jak niskie temperatury, upały, okresowe przesuszenie czy intensywne opady.
Znając potrzeby rośliny w danym momencie, możemy szybko uzupełnić te składniki, których cebula nie jest w stanie skutecznie pobrać przez korzeń – wskazywał Włodzimierz Prus.
Podkreślał też znaczenie mikroelementów w formie chelatów, które są szybciej pobierane przez roślinę i dobrze przez nią tolerowane. W praktyce nawożenie dolistne ma w takich warunkach pełnić funkcję szybkiego wsparcia w okresach ograniczonego pobierania składników z gleby.
Red Lady, Red Tide i Hybel – odmiany pokazane na polu
Na plantacji zaprezentowano również odmiany cebuli firmy Bejo. Jedną z nich była czerwona Red Lady, należąca do typu amerykańskiego. Charakteryzowała się nadal aktywnym, stojącym szczypiorem i wysokim potencjałem plonotwórczym.
Pokazano również Red Tide, a w kolekcji porównywano ją z nowszą Red Ray, wyróżniającą się ciemniejszą barwą łuski.
W części przeznaczonej do długiego przechowywania prezentowano także odmianę Hybel typu Rijnsburger.
Łukasz Dulęba z frimy Bejo zwracał ponadto uwagę na znaczenie nasion podkiełkowanych w technologii B-Mox. Bardziej jednorodne wschody przekładają się później na wyrównane załamywanie szczypioru, bardziej jednorodny towar oraz łatwiejsze zaplanowanie zbioru.


Plantacja prezentowana podczas Kwidzyńskich Dni Warzyw pokazała przede wszystkim, jak ważna w sezonie 2026 była elastyczność. Nierówne wschody wymuszały ostrożne budowanie programu herbicydowego, a dalsza część sezonu wymagała połączenia ochrony fungicydowej, nawożenia dolistnego oraz biologii. Efekt na koniec sierpnia był bardzo dobry – cebula była zdrowa, dobrze wyrównana i zapowiadała wysoki plon.









