czwartek, 10 września, 2026
Strona główna Odmiany Dynia Jak nawozić dynię? Program zastosowany na poletkach w Więcławicach

Jak nawozić dynię? Program zastosowany na poletkach w Więcławicach

Poletka odmianowe dyń firmy Argenta
Poletka odmianowe dyń firmy Argenta


Dynia ma spore wymagania pokarmowe, a przy produkcji wysokiego i dobrej jakości plonu samo nawożenie podstawowe może okazać się niewystarczające. Jak zatem zbudować program nawożenia dyni? Podczas Dnia Dyni (6 września) w Więckowicach dr inż. Diana Wieczorek z firmy ICL przedstawiła technologię zastosowaną na poletkach odmianowych Argenta Seeds. Jej podstawą była analiza gleby, nawożenie doglebowe dobrane do zasobności stanowiska, a następnie nawożenie dolistne połączone z biostymulacją.

Dynia po wczesnej kapuście. Od czego rozpoczęto nawożenie?

Poletka dyniowe w gospodarstwie Agaty i Mariusza Francuzów w Więckowicach zostały założone na początku czerwca. Dynie posadzono na stanowisku po zbiorze wczesnej kapusty.

Było to pole dobrze zaopatrzone w składniki pokarmowe. Nie oznaczało to jednak, że można było zrezygnować z dalszego nawożenia.

Dynia jest rośliną żarłoczną. Żeby wytworzyć duże, okazałe i dorodne owoce, potrzebuje dużych ilości składników pokarmowych – podkreślała dr inż. Diana Wieczorek z ICL.

Pierwszym krokiem nie było jednak wysianie kolejnego nawozu, lecz wykonanie analizy gleby. Dopiero jej wyniki stały się podstawą do ułożenia zaleceń i wyboru nawozów doglebowych. To ważna zasada również dla plantacji produkcyjnych. Programu nawożenia dyni nie należy budować wyłącznie na podstawie założonych dawek, bez wiedzy o tym, jaka jest rzeczywista zasobność stanowiska.

Polysulphate i PK+ 16-30 – po 300 kg/ha

Na poletkach Argenta Seeds zastosowano rozwiązanie ICL określane jako Clockwork. W części doglebowej wykorzystano dwa nawozy:

Polysulphate – 300 kg/ha oraz PK+ 16-30 – 300 kg/ha.

Dlaczego właśnie taki program?

Jedną z cech Polysulphate jest stopniowe uwalnianie składników pokarmowych. Diana Wieczorek zwracała szczególną uwagę na siarkę i wapń.

Jeżeli analizujemy zapotrzebowanie roślin na składniki pokarmowe i fazy krytyczne, kiedy są najbardziej wrażliwe na ich niedobór, to tempo uwalniania siarki z Polysulphate pokrywa się z zapotrzebowaniem roślin na ten składnik. Dłużej uwalniany jest również wapń, dzięki czemu rośliny mogą dłużej z niego korzystać i sukcesywnie wykorzystywać go do rozwoju oraz budowy plonu – wyjaśniała ekspertka ICL.

To jednak dopiero fundament całej technologii.

Nawożenie doglebowe jest fundamentem

To jedno z najważniejszych zaleceń Diany Wieczorek. W intensywnej produkcji coraz więcej mówi się o nawożeniu dolistnym i biostymulacji, ale nie mogą one zastępować prawidłowego żywienia roślin przez system korzeniowy.

Nawożenie doglebowe to fundament, na którym powinniśmy budować program nawożenia i ochrony plantacji. To baza do osiągania wysokich plonów dobrej jakości – podkreślała Diana Wieczorek.

Dopiero na takim fundamencie w Więckowicach zbudowano kolejny poziom programu – nawożenie dolistne oraz biostymulację.

Co zastosowano dolistnie na dynię?

Program dolistny rozpoczęto od nawozu Agroleaf Power Total w dawce 5 kg/ha.

W kolejnych zabiegach wykorzystywano naprzemiennie: Agroleaf Power Potasowy oraz Agroleaf Power Wapniowy.

Taki układ nawożenia miał uzupełniać żywienie doglebowe w okresie intensywnego rozwoju roślin i budowania owoców.

Program nawożenia dolistnego łączono dodatkowo z biostymulacją. W tym celu wykorzystano nowy produkt Beosart, oparty – jak wyjaśniała Diana Wieczorek – na aminokwasach i mikroelementach.

Biostymulacja przede wszystkim w stresie

Ten element programu miał szczególne znaczenie w sezonie 2026. Rośliny były narażone na kilka rodzajów stresu.

Mieliśmy suszę, wysokie temperatury, ale również sporo uszkodzeń herbicydowych. Biostymulacja może być wykorzystywana także do wzmacniania roślin po zabiegach fungicydowych, szczególnie przy dużej presji mączniaka – wskazywała ekspertka.

W takich sytuacjach Beosart był łączony z nawożeniem dolistnym. I właśnie na to połączenie Diana Wieczorek zwraca szczególną uwagę.

Na rynku dostępna jest obecnie bardzo szeroka grupa produktów biostymulujących. Zdaniem ekspertki ICL trzeba jednak wyraźnie rozgraniczyć ich funkcję od nawożenia.

Biostymulatory są uzupełnieniem technologii. Samymi biostymulatorami nie wyprowadzimy plantacji, nie osiągniemy wysokich plonów i nie zapewnimy roślinom odpowiedniego odżywienia – zaznaczała.

Dlatego ICL rekomenduje ich łączenie z nawożeniem dolistnym, które dostarcza składniki pokarmowe w formach szybko dostępnych dla roślin poprzez liście.

Według Diany Wieczorek potwierdzają to również doświadczenia prowadzone przez firmę, w których porównywane są programy oparte wyłącznie na Agroleafach, samej biostymulacji oraz rozwiązania łączące nawożenie dolistne z biostymulacją.

Najlepsze rezultaty przynoszą właśnie technologie łączone: biostymulatory razem z Agroleafami. I taka technologia została zastosowana na tym polu – mówiła.

Wapń ważny dla jakości i trwałości dyni

Osobnym zagadnieniem jest zaopatrzenie dyni w wapń. Poletka w Więckowicach znajdują się na dobrych, zasobnych glebach Płaskowyżu Proszowickiego. Mimo to Diana Wieczorek podkreślała, że również na takich stanowiskach trzeba zwracać uwagę na ilość wapnia dostępnego dla roślin.

Wapń jest potrzebny do budowy ścian komórkowych i ma znaczenie dla parametrów jakościowych plonu, w tym jego trwałości przechowalniczej.

Właśnie dlatego jednym z podstawowych elementów nawożenia doglebowego był Polysulphate.

Polysulphate zawiera 17% wapnia w postaci siarczanu wapnia. Nie jest to wapń służący do odkwaszania gleby i produkt nie podnosi pH. Dostarcza natomiast wapń, który może zostać wykorzystany przez rośliny do budowania jakości plonu – wyjaśniała Diana Wieczorek.

Według ekspertki doświadczenia ICL prowadzone zarówno w uprawach warzywniczych, jak i owocach miękkich wskazują na pozytywny wpływ takiego sposobu dostarczania wapnia na parametry jakościowe plonu.

Jak zatem zbudować nawożenie dyni?

Program zastosowany na poletkach Argenta Seeds w Więckowicach dobrze pokazuje kolejność działań. Nie zaczyna się od biostymulatora ani zabiegu dolistnego, ale od gleby.

Najpierw wykonano analizę stanowiska. Na jej podstawie zaplanowano nawożenie doglebowe, wykorzystując 300 kg/ha Polysulphate i 300 kg/ha PK+ 16-30. Następnie program uzupełniono nawożeniem dolistnym – rozpoczynając od Agroleaf Power Total 5 kg/ha, a później stosując naprzemiennie Agroleaf Power Potasowy i Wapniowy. W okresach stresowych do programu włączano BEOZ Sard, łącząc biostymulację z odżywianiem dolistnym.

Najważniejsze przesłanie Diany Wieczorek jest jednak szersze niż lista konkretnych nawozów: najpierw trzeba zapewnić roślinom odpowiednie żywienie doglebowe, następnie uzupełniać składniki dolistnie, a biostymulację traktować jako wsparcie roślin – szczególnie w okresach stresu.

W przypadku wymagającej pokarmowo dyni dopiero połączenie tych elementów ma stworzyć warunki do uzyskania wysokiego plonu, odpowiedniego kalibru owoców oraz jakości potrzebnej zarówno podczas sprzedaży, jak i przechowywania.