Ciekawy okazały polowe pokazy z zakresu technik ochrony warzyw



Podczas tegorocznego Dnia Otwartych Drzwi Instytutu Ogrodnictwa (23 lipca), poświęconego uprawom warzyw, można było się zapoznać ze szczegółami doświadczeń prowadzonych w tym ośrodku naukowym. Jedno z nich dotyczy technik stosowania środków ochrony roślin, a prowadzone jest pod pieczą dr Grzegorza Doruchowskiego z Zakładu Agroinżynierii IO.  

Już drugi rok realizowane jest doświadczenie związane z wykorzystaniem różnych technik nanoszenia cieczy w ochronie warzyw. Tak naprawdę jest to porównanie trzech rodzajów rozpylaczy płaskostrumieniowych, gdzie punktem odniesienia są drobnokropliste rozpylacze standardowe , które porównujemy z grubokroplistymi rozpylaczami eżektorowymi, jedno- i dwustrumieniowymi. Uzupełnieniem tego jest nieco innych sposób nanoszenia cieczy przy użyciu tzw. droplegów, czyli pionowych lanc na końcu których umieszczone są dwa rozpylacze uderzeniowe, prowadzone tuż nad roślinami i działające od góry w przypadku kapusty, lub w międzyrzędziach roślin i działające na boki w przypadku marchwi i cebuli – informował dr Grzegorz Doruchowski, nadzorujący to doświadczenie. Ten ostatni sposób daje możliwość bardzo dokładnego naniesienia cieczy, praktycznie od ich podstawy do samego wierzchołka co ma szczególne znaczenie w ochronie gatunków o wzniesionym pokroju jak cebula, marchew czy ziemniaki. Pierwsze wyniki wskazują, że taka technik nanoszenia cieczy daje możliwość bardziej równomiernego rozmieszczenia cieczy na całej wysokości chronionych roślin. W uprawach takich jak kapusta również prowadzone są doświadczenia z wykorzystaniem droplegów, z tym że w trakcie oprysku głowice opryskujące umieszczone są tuż na roślinami, a rozpylacze są tak ustawione by uzyskać szeroki zakres działania rozpylaczy przy zachowaniu niewielkiej ich odległości od roślin. W ten sposób, gdy rozpylacze są umieszczone około 15 cm nad wierzchołkami roślin unikamy znoszenia cieczy, a przy tym uzyskujemy bardzo efekt penetracji cieczy – podkreślał dr Doruchowski. Jego zdaniem zastosowanie droblegów może mieć praktyczne zastosowanie nie tylko pod względem efektywności nanoszenia cieczy, jak również ograniczenia jej znoszenia. Dzięki temu, że rozpylacze są umieszczone nisko nad łanem roślin, uzyskujemy efekt ograniczonego znoszenia cieczy. Może to mieć znaczenie na polach zlokalizowanych blisko obszarów wrażliwych, gdzie stosowanie technik ograniczających znoszenie cieczy jest bardzo ważne.

Opryskiwacz z pionowymi lancami, tzw. droplegami
Opryskiwacz z pionowymi lancami, tzw. droplegami

 

Oprysk wykonywany belką polową z użyciem rozpylaczy wirowych
Oprysk wykonywany belką polową z użyciem rozpylaczy wirowych

Doświadczenie realizowane jest pod kątem stosowania fungicydów na takich gatunkach jak marchew, cebula i kapusta. Wykonane testy biologiczne wskazują, że skuteczność stosowanych środków była jednakowa niezależnie od techniki nanoszenia cieczy, ale co ciekawe zarówno przy standardowej dawce cieczy (400 l/ha) jak również obniżonej o połowę (200 l/ha). Wskazuje to, że ograniczanie dawki cieczy nie wpływało na skuteczność prowadzonej ochrony, choć trzeba podkreślić, że zarówno w ubiegłym jak i w tym roku nie było silnej presji ze strony patogenów – informował prowadzący doświadczenie. Z obserwacji ze znacznikiem fluorescencyjnym, który pozwalała sprawdzić jaki jest rozkład nanoszonej cieczy wynika, że w przypadku marchwi i cebuli opryskiwanej z użyciem droplegów było bardziej równomierne rozłożenie cieczy na całej wysokości roślin. Może to mieć duże znaczenie w sytuacji gdy presja chorób jest wysoka, jak również przy wykonywaniu zabiegów insektycydowych, gdzie bardzo ważne jest dokładne pokrycie cieczą całej powierzchni chronionych roślin.