Uprawa ziemniaka – nowość linie kroplujące, choroby i biostymulacja w tym sezonie

default



O tym jaki był ten sezon w uprawie i ochronie ziemniaków dużo mówiono podczas Potat Poland 2020 (czyt. też „Potato Poland – odmiany ziemniaka„). Wiele z obecnych na tym wydarzeniu osób podkreślało coraz mocniejszą pozycję polskich producentów ziemniaka. Obecny areał jego uprawy w Polsce szacuje się na nieco ponad 300 000 ha. Warto wiedzieć, że w rekordowych latach w przeszłości, ziemniaki w Polsce uprawiano na około 2,4 mln ha.

Dobrze wybrać odmiany

Uprawie ziemniaków w Polsce sprzyja obecnie dostęp do coraz lepszych odmian, które dostosowane są do warunków siedliskowych. Jak informował prof. Henryk Bujak, dyrektor Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin PIB BONIN, na uwagę zasługują tutaj szczególnie odmiany polskiej hodowli. Te w porównaniu z hodowlą zagraniczną wyróżniają się dużą odpornością na choroby, a w szczególności na choroby wirusowe. Zaletą polskich odmian jest również ich wysoka smakowitość. W przypadku krajowych odmian ziemniaka są pewne zapóźnienia jeśli chodzi o uprowadzenie do praktyki produkcyjnej odmian przeznaczonych na frytki/ Można jednak sądzić, że polskie odmiany hodowane w tym kierunku pokażą swoje walory. Problemem ich wprowadzenia do uprawy na szeroką skalę jest dostosowanie procesu technologicznego do kilku dominujących w tej chwili w uprawie odmian frytkowych odmian zagranicznych.

Nawadnianie kroplowe – czy się sprawdza?

Łukasz Głuszcz Milex
Łukasz Głuszcz z firmy Milex

Nawadnianie ziemniaków przez linie kroplujące to stosunkowo nowy temat dla polskich producentów ziemniaka. Są jednak już pierwsze duże systemu podające wodę w ten sposób na ziemniaczanych plantacjach. Jedną z firm promującą takie rozwiązania jest przedsiębiorstwo Milex. Do nawadniania ziemniaków Łukasz Głuszcz z firmy Milex rekomendował linie kroplujące marki Rivulis z emiterami rozstawionymi co 30 cm. Zastosowanie tych linii kroplujących pozwala wykorzystać je przez dwa lub nawet trzy cykle produkcyjne. Linie kroplujące wykorzystuje się również do precyzyjnego podawania nawozów. Woda liniami kroplującymi podawana jest w środek bruzdy między dwoma rzędami ziemniaków.

Zastosowanie tego rozwiązania już w tym roku pokazało, że w przypadku odmiany Innovator (odmiana z hodowli HZPC). Dzięki temu uzyskano plon przekraczający 70 t/ha w bardzo dobrym kalibrze ziemniaków. Równocześnie ta sama odmiana nawadniana za pomocą działek dawała w tym gospodarstwie w minionych latach od ponad 30 do ponad 40 t/ha. Był on również w zdecydowanie gorszych parametrach jakościowych, myślę tutaj głównie o średnicy bulw – informował Ł. Głuszcz.

Tegoroczna nadwyżka plonu w jednym z gospodarstw gdzie zdecydowano się na nawadniania kroplowe, już tylko w 20% nadwyżce plonu pozwoliła na zwrot kosztów poniesionych na system nawadniający. Według tego specjalisty na dobre plony ziemniaków o właściwym kalibrze mogą liczyć ci producenci, którzy nawadniają swoje plantacje. Największa nawadniania w tym sezonie plantacjach za pomocą linii nawadniających miała powierzchnię prawie 100 ha. Więcej o tym gospodarstwie i zastosowanych w nim rozwiązaniach napiszemy już wkrótce na naszym portalu.

Ważne w ochronie ziemniaków

Karolina Dziubek
Karolina Dziubek z firmy Agrosimex

W ochronie zapobiegawczej ziemniaka bardzo dobrze w tym roku sprawdził się produkt o nazwie Presidium. Używany jest on do ochrony zapobiegawczej przeciwko zarazie ziemniaka, wykazuje działanie wgłębne (dimetomorf) oraz powierzchniowe (zoksamid) o czym informowała Karolina Dziubek z firmy Agrosimex. Dużym powodzeniem cieszyły się również interwencyjne produkty jak Axidor/Proxanil. Warto wiedzieć, że np. Axidor to najsilniejszy produkt interwencyjny wg. Euroblight. Cechuje go wysoki poziom ochrony liści, łodyg oraz nowych przyrostów, ma wysoką odporność na zmywanie oraz zapobieganie powstawaniu zjawiska odporności. Dobrze jednak zabiegi produktami Axidor/Proxanil łączyć z preparatem Fluazinova. Szczególnie w warunkach wysokiej presji ze strony zarazy ziemniaka, gdyż fluazynam zabija zarodniki pływkowe, dzięki czemu chroni bulwy przed porażeniem. Cymoksanil zawarty w Proxanilu/Axidorze działa silnie interwencyjnie – krótko w roślinie, ale wyniszczająco. Natomiast propamokarb, czyli druga substancja z Proxanilu/Axidoru, jest substancją systemiczną, dzięki czemu mamy ochronę przed zarazą łodygową. Ponadto mieszanina ma działanie antysporulacyjne, czyli nie pozwala na wytworzenie zarodników. Taka mieszanina (2 produktów) daje kompleksową ochronę przed zarazą ziemniaka. Jest ona rekomendowana przez doradców z firmy Agrosimex do zahamowanie rozwoju choroby.

Jak informowała Karolina Dziubek z firmy Agrosimex, przy zwalczaniu zarazy ziemniaka bardzo ważne jest stosowanie substancji, które mają zdolność zabijania zarodników pływkowych. W szczególności gdy ziemniaki są później kierowane do przechowalni. Zarodniki pływkowe wraz z wodą mogą przedostawać się do gleby i porażać bulwy. Pogarsza to jakość plonu oraz jego zdolność przechowalniczą. Ponadto porażone sadzeniaki mogą stanowić pierwotne źródło infekcji w kolejnym sezonie. Właśnie dlatego plantatorzy wykonują pod koniec wegetacji zabieg fluazynamem (Fluazinovą).

Zastosowanie tych trzech substancji (2 produktów) daje skuteczną ochronę. Zabezpieczając łodygi, liście oraz bulwy przed porażeniem zarodnikami pływkowymi zarazy ziemniak – informowała K. Dziubek. W jej ocenie bardzo ważna była ochrona ziemniaków przeciwko zarazie szczególnie na przełomie czerwca-lipca. Tymczasem, niektórzy producenci w lipcu zamiast zwalczać zarazę ziemniaka typowymi dla tej choroby produktami, sięgali po rozwiązani bardziej do zwalczania alternariozy ziemniaka. Równocześnie zagrożenie ze strony tej choroby w lipcu było jeszcze niewielkie. Alternarioza ziemniaka wystąpiła natomiast na początku sierpnia, ze szczególną siłą na plantacjach osłabionych.

W przypadku zarazy ziemniaka, że plantacje ziemniaków porażane są przez coraz agresywniejsze szczepy tego organizmu grzybopodobnego. Jednym z nich jest typ kojarzeniowy A2, który infekuje ziemniaki w szerszym zakresie temperatur. Obserwuje się również w jego przypadku skrócony cykl rozwoju. Może on wynosić tylko 3 dni, a nie tak jak dotychczas było, że do przejścia pełnego cyklu rozwojowego potrzebne było 10 dni. Dodatkowo zmniejsza się liczba substancji czynnych do zwalczania tego patogena, co powoduje, że obserwuje się również występowanie odporności. Dlatego trzeba bardzo umiejętnie podchodzić do zwalczania zarazy ziemniaka – informowała K. Dziubek.

Na plantacjach osłabionych przez różnego rodzaju czynniki, czy to uszkodzenia gradowe czy też przez choroby, dobre efekty dawał biostymulator Maral. Jego zastosowanie w uprawie ziemniaka pozwalało wspomóc rośliny, nadając ziemniakom wigoru niezbędnego do dalszego wzrostu części zielonych. W dalszej kolejności przekładało się to na wielkość plonu i jego jakość.

Wartym uwagi jest także produkt Belem 0,8 MG. Jest to insektycyd do zwalczania szkodników glebowych, takich jak drutowce. W niektórych rejonach stanowią one poważny problem, bowiem uszkadzając bulwy, dyskwalifikują plon. Preparat ten jest oparty na cypermetrynie w formie mikrogranulatu, który aplikujemy podczas sadzenia. Ten rok był rokiem pilotażowym dla tego produktu i w gospodarstwach, w których go zastosowano sprawdził się doskonale – podsumowuje K. Dziubek.