Kapusta słabo wyceniana przez rynek, kalafior pod znakiem zapytania

Przemysław Goleń


Zaczęły się zbiory kapusty uprawianej pod płaskimi osłonami. Z reguły towar taki cieszył się dość dużym zainteresowaniem i przyzwoitą ceną, jednak w tym sezonie jest inaczej. Kapusty na rynkach hurtowych jest dużo, a zainteresowanie nią – jak często w takich sytuacjach bywa – jest niewielkie.

Pierwsze przecięcia kapusty

W gospodarstwie Przemysława Golenia, gdzie odbywa się w tym sezonie projekt Kapuściana Demo Farma w dniu 21 maja trwało wycinanie główek pod zamówienie jednego z lokalnych hurtowników. Kapusta jest deszczowana, noce zrobiły się teraz znacznie cieplejsze, a dnie także sprzyjają wzrostowi. W efekcie rośliny dość szybko i masowo osiągają gotowość zbiorczą. Normalnie o tej porze roku jeździliśmy na Bronisze. W tym sezonie jednak cena tam jest niewiele wyższa niż stawki, jakie możemy osiągnąć na miejscu. Można przyjąć, że dziś średnia cena pod Warszawą oscylowała wokół poziomu 2,50 zł/sztukę za towar podawany w łuszczce po 6 główek. Otrzymałem zamówienie z lokalnej hurtowni na taką właśnie kapustę po 2,00 zł/szt. Kompletujemy aktualnie to niewielkie zamówienie. Cztery palety to niespełna 1000 szt. Dobre i to – mówi gospodarz.

Kalafior na dniach, sałata stabilnie

W gospodarstwie państwa Goleniów uprawia się w tym roku, podobnie jak w zeszłych latach, także kalafiory. Im również sprzyja aura i niebawem pierwsze z nich osiągną gotowość zbiorczą. Z rozeznania jakie przeprowadzał Przemysław Goleń wynika, że aktualna stawka na podwarszawskim rynku hurtowym za ładne róże to 7,00 zł/szt., a sprzedaż po 6,00 zł/szt. przebiega bardzo szybko. Realnie rzecz biorąc, tego towaru jest tam jednak raczej niewiele. Pytanie brzmi: co stanie się, gdy na plac targowy zaczną dojeżdżać poważniejsze ilości roślin uprawianych pod płaskimi osłonami. Można zakładać, ze stawka spadnie. Oby nie osiągnęła tylko dramatycznie niskich poziomów. W hurtowni do której dostarcza aktualnie kapustę, stawka za kalafiory pakowane po 8 wynosiła w dniu 21 maja 4,10 zł/szt., a za kalafior podawany w tzw. szóstkach – 4,60 zł/netto.

Goleniowie wycinają także sałatę masłową i dostarczają do hurtowego odbiorcy. Zbiory przebiegają dość szybko, plon ma dobry walor handlowy. Cena aktualnie to 2,00 zł/szt. Za sałatę to jeszcze akceptowalna cena, ale nie jest normalną sytuacją, że jest ona taka sama także za kapustę. Mam nadzieję, że to tylko przejściowa zadyszka rynku. Może aktualna górka z uwagi na przebieg pogody dość szybko przeminie i rynek ustabilizuje się? Taką mam nadzieję – konkluduje Przemysław Goleń.