środa, 21 października, 2026
Strona główna Aktualności Pięć złotych za kilogram papryki to za mało. Czas podsumować sezon 2026

Pięć złotych za kilogram papryki to za mało. Czas podsumować sezon 2026

Wysokiej jakosci papryka czerwona z Południowego Mazowsza


Jeszcze kilka lat temu cena 5,00 zł/kg papryki sprzedawanej w hurcie była dla wielu producentów bardzo atrakcyjna. Dziś, według Pawła Myziaka, producenta papryki z południowego Mazowsza i właściciela firmy Euro-Papryka, może nie wystarczać nawet na pokrycie pełnych kosztów produkcji. Plantator przedstawił swoje wyliczenia dotyczące opłacalności uprawy w sezonie 2026, zwracając uwagę na rosnące koszty pracy, utrzymania infrastruktury i zapewnienia wysokiej jakości produktu. Jednocześnie przyznaje, że tegoroczny sezon przyniósł wyraźną poprawę sytuacji na rynku papryki, zwłaszcza w segmencie produktów najwyższej jakości.

Ile to kosztuje?

Punktem wyjścia do kalkulacji Pawła Myziaka jest produkcja papryki typu California, przeznaczonej na rynek warzyw świeżych. Producent przyjął plon handlowy na poziomie 60 t/ha, obejmujący owoce klasy I, zbierane z szypułką i pochodzące z upraw prowadzonych z wykorzystaniem ochrony biologicznej.

Przy takich założeniach sprzedaż papryki za 5 zł/kg oznacza uzyskanie przychodu w wysokości 300 tys. zł/ha. Każdy dodatkowy 1 zł uzyskany za kilogram zwiększa przychód o 60 tys. zł, pod warunkiem utrzymania takiego samego plonu handlowego. Z kolei przy cenie 4 zł/kg wartość sprzedaży spada do 240 tys. zł/ha.

Zdaniem Pawła Myziaka w sezonie 2026 cena 5 zł/kg nie wystarcza już na pokrycie pełnych kosztów produkcji papryki w opisanym standardzie, jeśli uwzględni się amortyzację infrastruktury i wyposażenia gospodarstwa oraz wartość pracy własnej producenta i członków jego rodziny. Jak ocenia, rzeczywisty koszt wyprodukowania kilograma papryki najwyższej jakości wynosi obecnie nieco ponad 5 zł. Co istotne, mowa o sprzedaży papryki luzem, bez uwzględniania kosztów opakowań i transportu do odbiorcy.

Ocena ta dotyczy konkretnego modelu produkcji i nie musi odpowiadać sytuacji wszystkich gospodarstw. Rzeczywisty koszt jednostkowy zależy m.in. od uzyskanego plonu handlowego, organizacji pracy, stosowanej technologii oraz stopnia wykorzystania posiadanej infrastruktury.

Wyższe wymagania to wyższe koszty

Jednym z istotnych elementów wskazanych przez Pawła Myziaka jest ochrona biologiczna, oparta m.in. na wykorzystaniu organizmów pożytecznych, w tym drapieżnych roztoczy, a także preparatów mikrobiologicznych. Takie rozwiązania pozwalają ograniczyć stosowanie chemicznych środków ochrony roślin i ułatwiają produkcję warzyw odpowiadających wymaganiom odbiorców dotyczącym pozostałości substancji czynnych. Wymagają jednak odpowiedniego przygotowania, systematycznego monitorowania upraw i ponoszenia dodatkowych nakładów.

Znaczącą pozycją w kosztach produkcji pozostaje praca ludzka. Papryka przeznaczona do sprzedaży na rynku świeżych warzyw wymaga starannego zbioru, selekcji i przygotowania do obrotu. Rosnące koszty zatrudnienia są szczególnie odczuwalne w gospodarstwach, w których znaczna część prac wykonywana jest ręcznie.

Do tego dochodzą wydatki na nasiona lub gotową rozsadę, nawożenie, nawadnianie, energię elektryczną, paliwo oraz utrzymanie instalacji technicznych. W przypadku gospodarstw dostarczających paprykę do bardziej wymagających odbiorców dodatkowe nakłady wiążą się z certyfikacją, prowadzeniem dokumentacji i badaniami laboratoryjnymi.

Szczególnie istotnym elementem analizy Pawła Myziaka jest uwzględnienie amortyzacji infrastruktury. Tunele foliowe, instalacje nawadniające, pompy, dozowniki nawozów, ciągniki i pozostałe wyposażenie gospodarstwa mają określoną żywotność. Ich użytkowanie oznacza konieczność ponoszenia wydatków na konserwację, naprawy, a ostatecznie również wymianę. Nieuwzględnianie ich zużycia może więc prowadzić do zawyżenia rzeczywistego wyniku ekonomicznego gospodarstwa.

Paweł Myziak prezentuje w jaki sposób przygotowuje się paprykę dla sieci handlowych

Sezon 2026 lepszy od poprzednich

Pomimo rosnących kosztów Paweł Myziak pozytywnie ocenia zmiany, jakie nastąpiły w tym sezonie na rynku papryki. Jak informuje, średnia cena uzyskiwana przez dostawców firmy Euro-Papryka za owoce w standardzie premium od początku lipca do 15 października wyniosła 6,40 zł/kg. Chodzi o paprykę spełniającą szczególnie wysokie wymagania jakościowe, określaną przez rozmówcę jako „klasa 0”. Jest to nieformalne określenie standardu wyższego niż wymagania klasy I.

Dla porównania, w 2023 r. średnia cena takiej papryki wynosiła według plantatora około 4,75–4,80 zł/kg, a w kolejnych sezonach jeszcze spadała. W 2025 r. kształtowała się na poziomie około 4,50 zł/kg. Tegoroczna poprawa jest więc znacząca, a Paweł Myziak spodziewa się, że po uwzględnieniu wyników z drugiej połowy października średnia cena może jeszcze wzrosnąć.

Wyższe ceny uzyskiwali również producenci papryki sprzedawanej w standardowej jakości. Według wstępnych szacunków rozmówcy średnia cena w tej kategorii może wynieść około 5,60–5,70 zł/kg. Trzeba jednak podkreślić, że są to wyniki dotyczące dostawców Euro-Papryka, a sytuacja cenowa w poszczególnych punktach skupu może się znacząco różnić.

– Trudno powiedzieć, że był to dobry rok dla papryki, natomiast na pewno był lepszy niż poprzednie – ocenia Paweł Myziak.

Jego zdaniem producenci, którzy w ostatnich latach konsekwentnie inwestowali w jakość produktu, w tym sezonie zostali za ten wysiłek odpowiednio wynagrodzeni. Nie oznacza to jednak, że podobne relacje cen i kosztów utrzymają się w kolejnych latach.

Polacy jedzą coraz więcej papryki

Zdaniem Pawła Myziaka jednym z czynników sprzyjających poprawie sytuacji rynkowej jest rosnące zainteresowanie konsumentów papryką. Jak zauważa, warzywo to coraz częściej pojawia się w codziennych zakupach Polaków, nie tylko w tradycyjnym okresie letnio-jesiennym. W ocenie producenta właśnie wzrost popytu, a nie wyłącznie ewentualne ograniczenie krajowej produkcji, pomógł utrzymać korzystniejsze ceny w sezonie 2026.

Paweł Myziak zwraca również uwagę na efekty wieloletnich działań promocyjnych, prowadzonych przez producentów z południowego Mazowsza. W jego opinii konsekwentna promocja regionalnej papryki i budowanie jej rozpoznawalności zaczynają przynosić wymierne korzyści.

Przedstawiciele Euro Papryka na polskim stoisku podczas targów Fruit Logistica

Kto zapłaci za jakość?

Pomimo poprawy sytuacji cenowej Paweł Myziak dostrzega również zagrożenia dla przyszłej opłacalności produkcji papryki wysokiej jakości. Jednym z nich jest zmieniające się podejście sieci handlowych do wymagań dotyczących wyglądu sprzedawanych warzyw.

Na rynku coraz częściej promowane są produkty o nieregularnych kształtach lub z drobnymi wadami wizualnymi, przedstawiane jako warzywa „niedoskonałe”, ale nieodbiegające smakiem od produktów o standardowym wyglądzie. Takie działania mogą ograniczać marnowanie żywności, jednak zdaniem rozmówcy ich upowszechnienie niesie również ryzyko dla producentów inwestujących w najwyższą jakość.

Jeżeli konsumenci zaczną w większym stopniu akceptować paprykę o niższych walorach wizualnych, a sieci handlowe będą ograniczać wymagania jakościowe, na rynku może pojawić się więcej produktów, które dotychczas miały ograniczone możliwości sprzedaży w segmencie warzyw świeżych. Zdaniem Pawła Myziaka mogłoby to nasilić konkurencję cenową, również ze strony zagranicznych dostawców.

W takim scenariuszu wysokie nakłady ponoszone przez polskich producentów na poprawę jakości i trwałości pozbiorczej papryki niekoniecznie znajdowałyby odzwierciedlenie w cenach skupu. Plantator podkreślił przy tym, że krajowi producenci przez lata wypracowali wysoki poziom technologiczny uprawy papryki, który obecnie stanowi jedną z ich istotnych przewag konkurencyjnych.

Taka papryka wyróżnia się na rynku

Przyszłość produkcji

Sytuacja w sezonie 2026 pokazuje, że produkcja papryki wysokiej jakości może pozostawać opłacalna, pomimo rosnących kosztów. Wymaga jednak odpowiedniej organizacji produkcji, uzyskiwania wysokiego udziału plonu handlowego i zapewnienia stabilnych kanałów sprzedaży.

Jak podkreśla Paweł Myziak, producenci nie powinni zdawać się wyłącznie na decyzje odbiorców, ale również samodzielnie budować zainteresowanie swoimi produktami i docierać do konsumentów. W jego ocenie wieloletnia praca nad promocją polskiej papryki przynosi obecnie efekty, ale utrzymanie tej tendencji będzie wymagało dalszej aktywności branży.

Kalkulacja przedstawiona przez plantatora pokazuje natomiast, że ocena opłacalności produkcji wymaga uwzględnienia pełnego rachunku kosztów. Sama cena sprzedaży, nawet wyraźnie wyższa niż kilka lat wcześniej, nie przesądza jeszcze o wyniku ekonomicznym gospodarstwa.

Dla przyszłości polskiej produkcji papryki kluczowe będzie zatem nie tylko utrzymanie wysokiej jakości i wydajności upraw, ale także dalsze budowanie pozycji krajowego produktu na rynku i osiąganie takich przychodów, które pozwolą producentom pokrywać wszystkie koszty oraz zachować środki na dalszy rozwój gospodarstw.