niedziela, 20 września, 2026
Strona główna Multimedia Filmy Biologiczna ochrona warzyw w praktyce. Jak sprawdza się w kapuście i marchwi?

Biologiczna ochrona warzyw w praktyce. Jak sprawdza się w kapuście i marchwi?

Damian Micyk (z lewej, producent warzyw) i Rafał Proc (Rovensa Next)
Damian Micyk (z lewej, producent warzyw) i Rafał Proc (Rovensa Next)


Ograniczanie liczby dostępnych substancji czynnych, rosnące wymagania dotyczące pozostałości, ale również coraz trudniejsze warunki pogodowe sprawiają, że producenci warzyw coraz częściej uzupełniają standardowe programy ochrony rozwiązaniami biologicznymi. Taką strategię od kilku lat rozwija w swoim gospodarstwie Damian Micyk z Szarkówki koło Charsznicy. O doświadczeniach z ochroną kapusty i marchwi rozmawiał z nim Rafał Forc z firmy Rovensa Next.

Damian Micyk specjalizuje się w produkcji warzyw gruntowych. Kapusta, marchew czy buraki czerwone to gatunki, w których od kilku lat wykorzystuje rozwiązania biologiczne, ale – co ważne – nie według z góry ustalonego kalendarza. Podstawą decyzji o wykonaniu zabiegu jest regularna lustracja plantacji i ocena presji konkretnego zagrożenia. 

Wszystkie zabiegi, które tutaj wykonuję, są podyktowane przede wszystkim obserwacją i oceną populacji szkodników czy zdrowotności roślin. Kiedy zauważam pierwsze objawy choroby lub pojawienie się szkodnika, wtedy podejmuję decyzję o wykonaniu zabiegu – mówił Damian Micyk.

PREV-AM w ochronie kapusty

Jednym z produktów, który na stałe wszedł do programu ochrony w gospodarstwie, jest PREV-AM. Jest to środek na bazie olejku pomarańczowego, zarejestrowany jako fungicyd, insektycyd i akarycyd, działający kontaktowo. W kapuście głowiastej białej ma rejestrację m.in. przeciwko mączlikom i wciornastkom, natomiast w kapuście pekińskiej i głowiastej białej także przeciwko bielikowi krzyżowych. 

Damian Micyk wykorzystuje go zarówno samodzielnie, jak i jako element szerszych programów ochrony biologicznej. Jak podkreślał, szczególnego znaczenia nabiera to w okresach dużej presji szkodników.

Wszechstronne działanie tego preparatu spowodowało, że gości u mnie już na stałe. Stosuję go w takich uprawach jak kapusta, marchew czy buraki – mówił producent. 

W przypadku rozbudowanego łanu kapusty kluczowe jest również dobre pokrycie roślin cieczą roboczą. W gospodarstwie ilość wody dostosowywana jest więc do fazy rozwojowej roślin oraz celu zabiegu. Przy zabiegach ukierunkowanych na szkodniki Damian Micyk wykorzystuje zwykle 500–600 l wody/ha. 

Warto przy tym pamiętać, że dawkę środka zawsze należy dostosować do konkretnej rejestracji. Aktualna etykieta PREV-AM różnicuje ją zależnie od zwalczanego agrofaga i uprawy, dlatego praktycznych doświadczeń z gospodarstwa nie należy traktować jako uniwersalnego zalecenia.

Ochrona zaczyna się od lustracji

W programie biologicznym szczególnego znaczenia nabiera termin zabiegu. Zdaniem Damiana Micyka nie należy czekać, aż populacja szkodnika czy rozwój choroby osiągną wysoki poziom. W jego gospodarstwie kolejne aplikacje wykonywane są zależnie od presji, a plantacje są systematycznie monitorowane.

Warunkiem utrzymania zdrowotności przy ochronie biologicznej jest konsekwentny monitoring i wykonywanie zabiegów już przy niewielkiej liczebności szkodnika – podkreślał producent. 

Takie podejście było szczególnie istotne w końcowej części produkcji kapusty, kiedy na plantację nalatywały szkodniki z sąsiednich pól. W rozmowie wskazywano przede wszystkim na mączliki i wciornastki. Z punktu widzenia producenta możliwość wykorzystania rozwiązania biologicznego jest interesująca także w końcowym okresie produkcji, kiedy coraz większego znaczenia nabierają wymagania dotyczące pozostałości.

Potas na końcowy etap budowania główki

Ochrona warto zazwyczaj łączyć z nawożeniem dolistnym. Rafał Forc zwracał uwagę na produkt Drakar, który może być wykorzystywany w okresie intensywnego budowania plonu. Jest to skoncentrowany płynny nawóz potasowy znajdujący się w ofercie Rovensa Next. 

Na plantacji omawianej podczas spotkania do zbioru pozostawał około miesiąc. W tym okresie wskazywano na możliwość wykonania 2–3 aplikacji nawozu Drakar w dawce 3–4 l/ha, których celem było wsparcie końcowego przyrostu główek. 

W praktyce łączenie zabiegów odżywczych z ochroną pozwala również ograniczać liczbę przejazdów opryskiwacza, ale każdorazowo wymaga sprawdzenia możliwości mieszania poszczególnych produktów.

PREV-AM przeciwko mączniakowi w marchwi

Ciekawych doświadczeń dostarczyła również plantacja marchwi. W sezonie 2026 szczególnie trudnym okresem okazał się przełom lipca i sierpnia, kiedy pojawiła się silna presja mączniaka prawdziwego. Właśnie przeciwko tej chorobie PREV-AM posiada rejestrację w marchwi. Aktualna dawka rejestracyjna wynosi 2,4 l/ha, a odstęp pomiędzy aplikacjami co najmniej 7 dni. 

W gospodarstwie Damiana Micyka wykonano trzy zabiegi w odstępach siedmiodniowych. PREV-AM stosowany był naprzemiennie z produktami zawierającymi siarkę. Producent ocenił, że pozwoliło to zahamować rozwój choroby i, co bardzo ważne w przypadku marchwi zbieranej kombajnowo, zachować zdrową nać. 

Mączniak był w tym roku dużym zagrożeniem. PREV-AM stosowany naprzemiennie z siarką pozwolił nam utrzymać nać, a bez dobrej naci nie byłoby również takich korzeni – oceniał Damian Micyk. 

To istotny element całej technologii. Przy produkcji marchwi zdrowotność części nadziemnej pod koniec sezonu wpływa nie tylko na dalsze budowanie plonu, ale również na możliwość sprawnego mechanicznego zbioru.

Biologia w trudnym sezonie

Sezon 2026 był w rejonie Charsznicy wymagający także ze względu na pogodę. Kapustę na prezentowanej plantacji posadzono w ostatnim tygodniu maja w obsadzie około 50 tys. roślin/ha. Późniejsze fale upałów i niedobory wody wyraźnie spowolniły jej wzrost. 

W tych warunkach Damian Micyk zwracał dużą uwagę nie tylko na samą ochronę, ale także na utrzymanie aktywności fizjologicznej roślin. Program uzupełniano m.in. dolistnym dostarczaniem manganu, wapnia i boru, a także siarki. Producent wykorzystywał również siarczan magnezu z molibdenem oraz żelazo. Kolejnym elementem było dolistne stosowanie krzemu w formie kwasu ortokrzemowego. 

Nie chodziło więc o zastąpienie jednym produktem całej dotychczasowej technologii. Strategia stosowana w gospodarstwie w Szarkówce opiera się raczej na łączeniu ochrony, biologii i odżywiania oraz dostosowywaniu zabiegów do aktualnej sytuacji na polu.

Po trzech sezonach wykorzystywania PREV-AM Damian Micyk zwraca uwagę właśnie na możliwość włączenia tego produktu w różne warianty programu. W przypadku marchwi w tym sezonie najważniejszym zadaniem było ograniczenie mączniaka prawdziwego, natomiast w kapuście – presji szkodników. W obu przypadkach podstawą skutecznego programu pozostawały jednak regularna lustracja plantacji, odpowiednio wczesna reakcja i dostosowanie zabiegów do rzeczywistej presji agrofagów.

Materiał przygotowany we współpracy z firmą Rovensa Next