Nawigacja satelitarna RTK, inteligentne pielniki, nawozy o kontrolowanym uwalnianiu składników pokarmowych, a nawet drony do wykonywania zabiegów dolistnych – to rozwiązania, które coraz częściej znajdują zastosowanie w profesjonalnej produkcji warzyw. Wiele z nich wykorzystuje już w swoim gospodarstwie Przemysław Peroń z Charsznicy, specjalizujący się m.in. w uprawie kapusty białej na potrzeby przetwórstwa. Podczas wizyty w gospodarstwie zaprezentowano stosowane technologie oraz nowe rozwiązania testowane we współpracy z firmą ICL.
Precyzja zaczyna się od przygotowania pola
Podstawą technologii produkcji warzyw w gospodarstwie Przemysława Peronia jest wykorzystanie nawigacji satelitarnej GPS z korekcją RTK, zapewniającej dokładność prowadzenia maszyn na poziomie około 2,5 cm. System znajduje zastosowanie praktycznie na każdym etapie prac polowych – od przygotowania gleby i nawożenia, przez sadzenie rozsady, aż po mechaniczne zwalczanie chwastów i wykonywanie zabiegów dolistnych.
– Używamy nawigacji praktycznie do wszystkiego. Począwszy od uprawy, poprzez nawożenie, sadzenie, siew czy formowanie redlin. Wszystko zaczyna się od dobrego systemu nawigacji RTK – podkreśla plantator.
Jednym z przykładów wykorzystania tej technologii jest aplikacja nawozów granulowanych. W gospodarstwie pracuje rozsiewacz wyposażony w system wagowy, współpracujący z nawigacją satelitarną. Pozwala to na utrzymanie założonej dawki nawozu i ograniczenie nakładania się kolejnych przejazdów. Jak podkreśla Przemysław Peroń, precyzyjne nawożenie przekłada się również na bardziej wyrównany wzrost roślin.
Plantator zwraca uwagę także na korzyści ekonomiczne. Ograniczenie zbędnych przejazdów, nakładania się szerokości roboczych maszyn i nierównomiernego dawkowania nawozów pozwala lepiej wykorzystać środki produkcji. Jego zdaniem rozwiązania rolnictwa precyzyjnego będą w kolejnych latach odgrywać coraz większą rolę w utrzymaniu opłacalności produkcji warzywniczej.


Nawozy dostosowane do potrzeb kapusty
Ważnym elementem technologii stosowanej w gospodarstwie są nawozy firmy ICL. W produkcji kapusty białej przeznaczonej do przetwórstwa zakładany plon wynosi 150–180 t/ha, przy czym jego osiągnięcie w dużej mierze zależy od dostępności wody.
Nawożenie rozpoczyna się od aplikacji nawozu PKpluS 16-30, dostarczającego przede wszystkim fosfor i potas. Kolejnym produktem jest Polysulphate, stosowany w dawce 300–400 kg/ha. To nawóz powstający z naturalnego minerału – polihalitu, będącego źródłem siarki, potasu, wapnia i magnezu. Zawiera 48% SO₃, 17% CaO, 14% K₂O oraz 6% MgO.
Podczas spotkania przedstawiciele ICL – dr inż. Diana Wieczorek i Andrzej Miąsko zwracali uwagę na stopniowe uwalnianie składników pokarmowych z Polysulphate. Według przekazanych informacji, w odpowiednich warunkach wilgotnościowych proces ten może trwać około 50–60 dni. Ma to znaczenie w przypadku kapusty przemysłowej, której okres wegetacji często przekracza 100–130 dni.
Szczególnie istotne jest zaopatrzenie roślin w siarkę, na którą kapusta wykazuje wysokie zapotrzebowanie, oraz wapń, odgrywający ważną rolę w kształtowaniu jakości główek. Odpowiednie odżywienie roślin wapniem może ograniczać ryzyko występowania zaburzeń fizjologicznych, w tym wewnętrznego zamierania brzegów liści, określanego jako tipburn.
Koniecznie obejrzyjcie naszą obszerną relację video z gospodarstwa. Dalsza część artykułu pod materiałem video
Nawożenie połączone z pieleniem
Kolejne zabiegi nawozowe wykonywane są równocześnie z mechanicznym zwalczaniem chwastów. Pierwszy przejazd pielnikiem przypada zwykle po 2–3 tygodniach od sadzenia rozsady, kiedy rośliny osiągają około 15–20 cm wysokości. Zabieg służy nie tylko niszczeniu chwastów, lecz także spulchnieniu gleby, szczególnie po intensywnych opadach deszczu.
Podczas pierwszego zabiegu, przy wykorzystaniu pielnika wyposażonego w dozownik nawozu, podawana jest saletra wapniowa w dawce około 200 kg/ha. Po kolejnych 10–14 dniach wykonywane jest następne pielenie, połączone z aplikacją nawozu Agromaster firmy ICL w dawce 200–250 kg/ha.
W gospodarstwie stosowany jest Agromaster o składzie NPK 12-11-18, zawierający część azotu w postaci mocznika otoczkowanego. Technologia kontrolowanego uwalniania pozwala stopniowo udostępniać ten składnik roślinom przez około 2–3 miesiące.
Jak wyjaśniali przedstawiciele ICL, tempo uwalniania azotu z otoczkowanych granulek zależy przede wszystkim od temperatury gleby. Dzięki temu nawóz może zapewniać dostępność składnika w okresie intensywnego przyrostu biomasy i formowania główek. Według przedstawionych wyników doświadczeń stosowanie nawozów o kontrolowanym uwalnianiu azotu może również sprzyjać ograniczeniu zawartości azotanów w główkach kapusty przeznaczonej do kwaszenia.


Inteligentny pielnik rozpoznaje rośliny
Interesującym rozwiązaniem w gospodarstwie jest także wykorzystanie dwóch typów pielników. Pierwszy z nich to maszyna o stosunkowo tradycyjnej konstrukcji, wyposażona w elementy robocze oraz ruchomą ramę, której położenie względem rzędów koryguje dodatkowy operator.
Drugi pielnik, wykorzystywany w gospodarstwie od tego sezonu, pracuje znacznie bardziej precyzyjnie. Wyposażono go w system kamer rozpoznających położenie roślin i mechanizm automatycznego prowadzenia narzędzi roboczych. Dzięki temu możliwe jest nie tylko odchwaszczanie międzyrzędzi, ale również usuwanie chwastów bezpośrednio w rzędach kapusty.
System steruje nożami roboczymi w taki sposób, aby rozsuwały się przed rośliną, omijały ją, a następnie ponownie zbliżały do siebie. Pozwala to na mechaniczne zwalczanie chwastów w niewielkiej odległości od łodyg, bez konieczności ręcznego sterowania położeniem pielnika przez dodatkowego operatora.
Docelowo Przemysław Peroń zamierza wykorzystywać prostszą maszynę do pierwszego zabiegu spulchniania gleby i odchwaszczania, natomiast pielnik z systemem wizyjnym do dokładniejszego usuwania pozostałych chwastów. Planowane jest również wyposażenie go w aplikator nawozów.


Nawożenie dolistne – opryskiwacz czy dron?
Podczas wizyty w gospodarstwie porównano również dwie technologie wykonywania zabiegów dolistnych. Pierwsza bazowała na opryskiwaczu Hardi Master z pomocniczym strumieniem powietrza, wykorzystywanym dotychczas przez plantatora. Druga polegała na aplikacji nawozów za pomocą drona DJI Agras T70P, wyposażonego w zbiornik cieczy o pojemności 70 l. Dron dostarczyła firma Agrokopter.
W tradycyjnym opryskiwaczu stosowano 300–350 l wody na hektar. W przypadku drona ilość cieczy użytkowej ograniczono do 50 l/ha. Pozwala to znacznie zmniejszyć zużycie wody podczas zabiegu, ale jednocześnie wymaga wykorzystania odpowiednich formulacji nawozowych i wyższych stężeń cieczy roboczej.
W ramach pokazu wykorzystano m.in. nawóz dolistny Agroleaf Power Total 20-20-20 oraz biostymulator BEOZ Sard. Testowano również FertiBuzz – nawóz opracowany przez ICL z myślą o aplikacji za pomocą dronów. W wariantach małoobjętościowych zastosowano Agroleaf Power w dawce 5 kg/ha lub FertiBuzz w dawce 4 kg/ha, z dodatkiem biostymulatora BEOZ Sard.
Działanie biostymulatora miało wspomagać regenerację roślin po okresach wysokich temperatur i niedoboru wody. Przedstawiciele ICL podkreślali, że biostymulacja nie zastępuje nawożenia, lecz stanowi jego uzupełnienie, szczególnie w warunkach stresowych.
Na potrzeby porównania pole podzielono na części traktowane różnymi technologiami, pozostawiając również niewielki fragment kontrolny. Według wstępnych obserwacji Michała Matczaka z firmy Agrokopter dron umożliwił szybkie wykonanie zabiegu, a strumień powietrza generowany przez wirniki intensywnie poruszał liśćmi kapusty.
Przemysław Peroń pozytywnie ocenia potencjał tej technologii i nie wyklucza jej wykorzystania w przyszłości. Przykład tego gospodarstwa potwierdza przede wszystkim, jak szerokie możliwości daje dziś łączenie rolnictwa precyzyjnego, mechanizacji i nowoczesnych nawozów w produkcji warzyw.












