Postulaty producentów mrożonek przed sezonem

Doroczna, przedsezonowa konferencja Krajowego Stowarzyszenia Przetwórców Owoców i Warzyw zorganizowana 13 maja w Kielcach, była jednym z największych w historii tej organizacji. W wydarzeniu uczestniczyło 260 osób z sektora zajmującego się przetwarzaniem owoców i warzyw. W kuluarach mówiło się, że branża z dużym niepokojem podchodzi do zbliżającego się szybkimi krokami sezonu. Dużo niewiadomych, rosnące ceny surowca, globalne zmiany w jego dostawach i gwałtownie rosnące koszty produkcji mrożonek i innych przetworów powodują, że sezon branża zaczyna z dużym znakiem zapytania.

Ważnym gościem konferencji był sekretarz stanu Norbert Kaczmarczyk, który sprawuje funkcję pełnomocnika Rządu ds. Przetwórstwa i Rozwoju Rynków Rolnych. Deklarował chęć i potrzebę współpracy z KSPOiW. Odniósł się do bardzo wysokich cen energii i potrzebie pomocy w tej dziedzinie. Chcę współpracować z ludźmi zajmującymi się produkcją i przetwarzaniem. Musimy dbać o rozwój waszego biznesu i pomagać w rozwoju eksportu, który w ostatnich latach notuje rekordowe wzrosty. Jest szansa na uzyskanie 4,5 mld na rozwój sektora przetwórczego w ramach środków przewidzianych dla Polski w Krajowym Planie Odbudowy. Mam nadzieję, że wkrótce pieniądze te trafią do sektora przetwórczego oraz do indywidualnych gospodarstwa – mówił N. Kaczmarczyk.

Andrzej Gajowniczek (pierwszy z prawej) w rozmowie z ministrem Norbert Kaczmarczyk (pierwszy z lewej) i posłem Mariuszem Goskiem

O tym, że pomoc rządu jest konieczna, dla prawidłowego funkcjonowania branży przetwórczej informował Andrzej Gajowniczek, prezes KSPOiW. Istotny wpływ na nią ma obecna sytuacja geopolityczna i trwająca wojna na Ukrainie. Agresja ze strony Rosji spowodowała, zamknięcie ważnych rynków zbytu dla sektora przetwórczego. Na to nakładają się problemy z dostępnością pracowników z Ukrainy. Notowany jest trzykrotny wzrost kosztów energii, 6-krotny wzrost cen gazu, 4-krotny wzrost kosztów węgla. Te koszmarnie wysokie stawki m.in. energii, negatywnie oddziałują na branżę przetwórczą. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że działamy na rynku globalnym. To powoduje, że coraz trudniej będzie oferować produkty przetworzone po cenach akceptowanych na międzynarodowych rynkach. Równocześnie, państwowe zakłady produkujące energię z węgla, mają wysokie zyski. Czy tak dalej być musi? Tak wysokie ceny powodują, że polska gospodarka staje się nieatrakcyjna, jako dostawca przetworzonych owoców czy warzyw. Dlatego niezwykle ważna jest pomoc rządu dla branży, zarówno jeśli chodzi o koszty energii jak też uruchomienie kredytów na zakup surowca na preferencyjnych warunkach – mówił prezes KSPOiW.

Również Jan Danilczuk, z KSPOiW, postulował o potrzebę uregulowania cen kosztów energii elektrycznej kierowanej dla zakładów przetwórczych. Tutaj konieczne jest zaliczenie sektora przetwórczego do sektora konsumującego duże ilości energii. To pozwoliło by objąć go odpowiednimi dopłatami. O wsparciu tego postulatu na szczeblu unijnym zapewniał obecny na konferencji Mariusz Gosek, poseł z klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.

Jan Danilczuk (pierwszy z prawej) z KSPOiW w rozmowie z przedstawicielami rządu i sejmu

Andrzej Gajowniczek, odniósł się również do informacji dotyczących środków jakie w ramach Krajowego Planu Odbudowy mają być przeznaczone dla sektora przetwórczego. W ocenie prezesa tej organizacji, środki te są potrzebne, ale muszą być właściwie wydatkowane. Jeśli zostaną źle wydane mogą doprowadzić do jeszcze większych problemów zakładów przetwórczych. Nowe środki, nie mogą być kierowane na rozbudowę bazy przetwórczej. Tworzenie nowej bazy będzie negatywnie wpływało na branżę, a więc prowadziło do nadmiernego wzrostu produkcji różnego rodzaju przetworów. Większa ilość przetworzonych owoców i warzyw będzie powodować nadmierną podaż, a co za tym idzie wpłynie na spadek cen surowca, na który zapotrzebowanie jest na określonym, w miarę stałym poziomie. Nowe środki i ich przeznaczenia należy mądrze zaplanować, gdyż niewłaściwe ich wprowadzenie na rynek, może przynieść odwroty, od zaplanowanego skutek. Środki powinny iść na modernizacją, a nie na zwiększanie wydajności. Ważne są inwestycje w technologie, które pozwolą zmniejszyć koszty produkcji, a tym samy spowodować, że zakłady będą stawały się bardziej konkurencyjne. Mamy na rynku dosyć zakładów, nie potrzeba ich więcej, muszą być tylko bardziej nowoczesne. Niewłaściwe dofinansowanie branży, może niekorzystnie wpłynąć również na sytuację rolników. Źle wprowadzonymi dopłatami nie zarżnijmy kury znoszącej złote jaja – postulował A. Gajowniczek.

Jestem za usprawnieniem tych sektorów przetwórczych lub ich zbudowanie, tam gdzie go nie ma. Jesteśmy otwarci na Wasze wnioski. Dopłaty mogą zaszkodzić, ale nie muszą. Wszystko zależy od tego, gdzie i jak zostaną skierowane – mówił minister N. Kaczmarczyk. Jako przykłady podawał tutaj potrzebę rozwinięcie bazy do produkcji oleju słonecznikowego, przetwarzania soi, czy magazynowania zboża. Są to w jego opinii działania ważne również w kontekście budowania bezpiecznej bazy żywnościowej, tak aby produkty przetwarzać w kraj, a nie wywozić surowiec za granicę, a importować go w formie przetworzonej.

Minister Norbert Kaczmarczyk odniósł się również do powołanego Polskiego Holdingu Spożywczego, który jak przekonywał będzie służył lepszej organizacji i zarządzaniu rynkiem żywności. Ma być on mechanizmem, który będzie działał na rynku wyłącznie w sytuacjach kryzysowych.

Artur Twardzik z KSPOiW, mówił również o potrzebie wprowadzenia kredytów skupowych, które powinny wspomóc branżę. Przy obecnych, drogich, rynkowych kredytach, korzystanie z nich będzie pochłaniało cały zysk sektora przetwórczego i niekorzystnie wpływało na jego funkcjonowanie – mówił w imieniu branży A. Twardzik.