piątek, 8 maja, 2026
Strona główna Aktualności Zbiory sałaty na Południowym Mazowszu (cz. II)

Zbiory sałaty na Południowym Mazowszu (cz. II)

Przemysław Szatan, Magdalena Szatan i Bernard Zioło

W rejonie Potworowa produkcja warzyw pod osłonami jest silnie powiązana z uprawą papryki. W gospodarstwie Magdaleny i Przemysława Szatanów w miejscowości Długie sałata stanowi typowy przedplon przed papryką, pozwalający efektywnie wykorzystać ponad 70 tuneli foliowych w okresie wczesnowiosennym. 24 kwietnia wspólnie z Bernardem Zioło z firmy Enza Zaden odwiedziliśmy ich gospodarstwo. Zapraszamy na drugą część relacji z Południowego Mazowsza.

W strukturze nasadzeń znajdują się cztery podstawowe typy: sałata mini rzymska, rzymska, masłowa i lodowa. Dodatkowo część produkcji realizowana jest w polu pod włókniną. Taki model pozwala rozłożyć zbiory w czasie oraz elastycznie reagować na potrzeby odbiorców.

Opóźniona wiosna

Przemysław Szatan poinformował, że sezon 2025 znacząco różnił się od poprzednich lat. Zamówiona wcześniej rozsada nie mogła zostać wysadzona w planowanym terminie z powodu powrotu zimy. Zamiast połowy lutego, pierwsze nasadzenia rozpoczęły się dopiero 8 marca. Tego dnia wysadzono sałaty mini rzymskie. Dwa-trzy dni później sadzono sałaty masłowe, a 12-13 marca sałaty rzymskie i lodowe.

W praktyce oznaczało to około trzy tygodnie opóźnienia względem standardowego kalendarza. Rozsada była przetrzymywana nawet cztery tygodnie, co przełożyło się na spadek wigoru i konieczność odbudowy potencjału plonotwórczego już po posadzeniu.

Mimo późniejszego sadzenia, zbiór mini rzymskiej rozpoczął się jedynie trzy dni później niż rok wcześniej. Masłowa zareagowała wyraźniej – jej start zbiorów uległ większemu przesunięciu.

Strategia odmianowa

W gospodarstwie dominuje materiał genetyczny firmy Enza Zaden. W mini rzymskiej uprawiane są trzy odmiany:
Ximenes, Xemerius i Xoana.

Dobór kilku odmian o zbliżonej wczesności pozwala uniknąć kumulacji zbioru w jednym terminie. Różnice 1–2 dni w tempie dorastania mają przy dużej skali produkcji realne znaczenie organizacyjne. Część odmian cechuje się także dłuższym „oknem zbiorczym”, co umożliwia elastyczne dopasowanie wielkości główek do zamówień.

W segmencie sałaty masłowej podstawą jest odmiana Casey – kompaktowa, o krótkim, mocnym liściu, dobrze znoszącym pakowanie. Standardem jest 12 sztuk w skrzynce. Masa handlowa w bieżącym sezonie wynosi ok. 300–320 g, choć w poprzednich latach osiągała 450–500 g.

W produkcji lodowej wykorzystywana jest odmiana Napelo, natomiast w dużej rzymskiej m.in. Adicamp oraz nowo wprowadzona Blondeos.

Nowa sałata masłowa: Morfeo

W tunelach testowana jest także odmiana Morfeo, przeznaczona do uprawy wczesnowiosennej.

Bernard Zioło przekazał, że charakteryzuje się odpornością na mączniaka rzekomego, na rasy 1 i 4 fuzarium, kompaktową budową główki i czystym spodem. Jest przydatna do pakowania po 12-16 sztuk.

W bezpośrednim porównaniu z Casey Morfeo jest nieco ciemniejsza, z bardziej rozbudowanymi liśćmi zewnętrznymi. Wczesność obu odmian jest zbliżona, przy czym Morfeo może być minimalnie szybsza. W praktyce łączenie obu odmian jest uzasadnione nie tylko ze względów fitosanitarnych, ale również organizacyjnych.

Choroby – znaczenie odporności i zmianowania

Doświadczenia z pierwszych lat uprawy pokazały, że podatność na mączniaka rzekomego może stanowić realny problem. Obecnie dobór odmian z pełnym pakietem odporności jest standardem.

Fuzarioza nie stanowi w gospodarstwie istotnego zagrożenia – sałata uprawiana jest jako jeden cykl przed papryką, co przy zachowanym zmianowaniu ogranicza presję patogenu. To istotna przewaga względem rejonów o długotrwałej, intensywnej specjalizacji sałatowej.

Technologiczne aspekty produkcji tunelowej

Różnice między typami sałat uwidaczniają się szczególnie w końcowej fazie produkcji. W tunelach, przy wyżowej pogodzie, amplituda temperatur między nocą (kilka stopni powyżej zera) a dniem (do 30°C w tunelu) jest bardzo duża.

Sałaty rzymskie – zarówno mini, jak i duże – są bardziej wrażliwe na gwałtowne zmiany temperatur i intensywne światło. Pierwszym objawem stresu jest zamieranie brzegów liści. W lodowej uszkodzone liście zewnętrzne można usunąć bez utraty wartości handlowej, natomiast w rzymskiej każdy liść jest elementem produktu.

Co istotne, w praktyce gospodarstwa zabiegi wapniem nie przyniosły wyraźnej poprawy. Zdaniem Przemysława Szatana większe znaczenie ma gospodarka potasowa i tempo transpiracji – przy gwałtownym wzroście temperatur roślina intensywnie transpiruje, a niedobory składników w starszych liściach skutkują nekrozami brzegów. Ważna jest także odpowiednia kontrola nad mikroklimatem w tunelach.

Koszty produkcji i sytuacja rynkowa

Największą pozycją kosztową pozostaje robocizna. Wybór odmian o kompaktowej budowie (jak Casey czy Morfeo) przekłada się bezpośrednio na skrócenie czasu pakowania i mniejsze straty mechaniczne. Przy sprzedaży do sieci handlowych trwałość i łatwość pakowania są równie ważne jak wczesność.

Mini rzymska w obrocie detalicznym trafia zwykle do sprzedaży w opakowaniach po dwie sztuki, jednak z gospodarstwa państwa Szatan sprzedawana jest głównie luzem – dalsze konfekcjonowanie realizuje odbiorca.

Plantatorzy obserwują stały wzrost kosztów produkcji (energia, praca), przy jednoczesnym spadku cen skupu. Według gospodarzy różnica między ceną uzyskiwaną przez producenta a ceną dla konsumenta sięga nawet 300%. W efekcie produkcja balansuje na granicy opłacalności, a kluczowe znaczenie ma precyzyjne „trafienie” w moment rynkowy – ograniczenie importu i wejście z krajowym towarem w odpowiednie okno sprzedażowe.

Model produkcji realizowany w gospodarstwie Magdaleny i Przemysława Szatanów pokazuje, że wczesnowiosenna sałata może być efektywnym przedplonem przed papryką – pod warunkiem ścisłej kontroli technologii i świadomego doboru odmian.