W niedzielę, 9 sierpnia, gospodarstwo Andrzeja Krzywkowskiego w Potworowie stało się miejscem spotkania producentów papryki oraz firm związanych z jej produkcją. Podczas wydarzenia Przystanek Papryka, zorganizowanego przez firmę Hazera, można było nie tylko zobaczyć efekty prowadzonej w gospodarstwie technologii uprawy, ale przede wszystkim porozmawiać o nawożeniu, fertygacji, ochronie biologicznej, produkcji rozsady czy ograniczaniu stresu cieplnego w tunelach. Ważną częścią spotkania były również pokazy praktyczne.
Nawożenie dopasowane do fazy rozwoju
Jednym z szerzej omawianych zagadnień było prawidłowe prowadzenie nawożenia papryki. Włodzimierz Prus z firmy ADOB zwracał uwagę, że potrzeby roślin mocno zmieniają się wraz z ich rozwojem, dlatego program nawożenia nie powinien opierać się na stałych, wysokich dawkach składników podawanych „na zapas”.
W początkowym okresie po posadzeniu szczególnego znaczenia nabiera fosfor, potrzebny m.in. do rozwoju systemu korzeniowego. Ponieważ młode rośliny mają jeszcze niewielkie możliwości pobierania składników z gleby, zamiast nadmiernie zwiększać nawożenie podstawowe warto uzupełniać fosfor poprzez fertygację lub zabiegi nalistne.
Ekspert przestrzegał także przed nadmiernym stosowaniem mocznika na początku uprawy. Przy niskiej temperaturze gleby przemiany azotu zachodzą powoli, a wysokie dawki mogą zwiększać zasolenie i zakwaszać środowisko wokół młodych korzeni. Papryka jest na podwyższone EC szczególnie wrażliwa.
W okresie dojrzewania owoców wyraźnie wzrasta natomiast zapotrzebowanie roślin na potas. Dobrym sposobem jego uzupełniania jest fertygacja nawozami NPK o zwiększonej zawartości tego pierwiastka. Wraz ze wzrostem roślin i intensywnością plonowania zwiększać można także częstotliwość fertygacji – od jednego czy dwóch zabiegów tygodniowo na początku do nawet codziennego podawania pożywki w okresie dużego pobierania składników.
Wapń i EC pod kontrolą
Dużo miejsca poświęcono gospodarowaniu wapniem, szczególnie w kontekście suchej zgnilizny wierzchołkowej owoców. Wysokie temperatury ograniczają transpirację, a tym samym transport wapnia do rozwijających się owoców. Dlatego Włodzimierz Prus rekomendował jego systematyczne dostarczanie, m.in. w postaci saletry wapniowej, przy wykorzystaniu niewielkich stężeń pożywki.
Zwrócono jednocześnie uwagę na konieczność prawidłowego łączenia nawozów. Niektórych form wapnia nie należy mieszać w jednym roztworze z nawozami zawierającymi fosforany lub siarczany. Powstające osady mogą nie tylko ograniczyć dostępność składników dla roślin, ale również prowadzić do zatykania przewodów i kapilar instalacji fertygacyjnej.
Producentom rekomendowano również regularną kontrolę EC i pH. W gospodarstwie warto dysponować własnymi miernikami, które pozwalają szybko reagować na zmieniające się warunki w strefie korzeniowej. Na początku uprawy EC powinno być niższe, natomiast wraz z wejściem roślin w intensywne owocowanie może być stopniowo podnoszone. Bardzo ważne jest przy tym, aby skoncentrowanej pożywki nie podawać na przesuszoną glebę.
Cieniowanie tuneli również przy użyciu drona
Sierpniowe spotkanie odbywało się w warunkach typowych dla pełni lata, dlatego sporo zainteresowania wzbudził temat ograniczania temperatury i intensywności promieniowania słonecznego w tunelach.
Angelika Kowalska z firmy Lumiforte przedstawiła możliwości stosowania powłok cieniujących. Ich zadaniem jest ograniczenie ilości promieniowania docierającego do wnętrza obiektu, a przez to zmniejszenie nagrzewania tuneli. Intensywność cieniowania można dostosowywać zarówno do pory roku, jak i przewidywanego czasu utrzymywania się powłoki.
Podczas Przystanku Papryka wykorzystano preparat Eclipse LD. Ponieważ zabieg wykonywano już w drugiej części sezonu, zaplanowano stosunkowo lekką warstwę, która miała zabezpieczać obiekt przez kolejne tygodnie. Powłoka z czasem ulega degradacji pod wpływem promieniowania UV i opadów, co pozwala stopniowo zwiększać ilość światła docierającego do roślin pod koniec sezonu.
Jedną z największych atrakcji wydarzenia był praktyczny pokaz cieniowania tuneli przy użyciu drona, przygotowany przez firmę Agrokopter. Michał Matczak reprezentujący to przedsiębiorstwo podkreślił, że drony wykorzystywane mogą być nie tylko do nanoszenia środków cieniujących na tunele, ale również do wykonywania zabiegów na plantacjach czy rozsiewania wybranych nawozów.





















Dobra rozsada podstawą uprawy
W gospodarstwie Andrzeja Krzywkowskiego omawiano również znaczenie jakości materiału wyjściowego. Agata Wojtysiak z Grupy Producentów Rozsad Krasoń przekazała, że pierwsza partia rozsady papryki została dostarczona do gospodarstwa mniej więcej w połowie marca. Podczas sierpniowego spotkania można już było ocenić efekty jej przyjęcia oraz dalszego prowadzenia plantacji.
Przedstawiciele producenta rozsady zwracali również uwagę na obserwowany w regionie rozwój systemów pozwalających intensywniej wykorzystywać tunele. Coraz większe znaczenie ma planowanie kolejnych nasadzeń po zakończeniu pierwszego cyklu produkcyjnego i takie organizowanie dostaw rozsady, aby możliwe było maksymalne wydłużenie okresu wykorzystania obiektów.
Wsparcie korzeni i jakości owoców
Przedstawiciele firmy Natural Crop prezentowali także rozwiązania biostymulacyjne i nawozowe stosowane bezpośrednio w gospodarstwie Andrzeja Krzywkowskiego. Sławomir Mechacki przekazał, że w programie znalazły się m.in. preparat UltraHumus zawierający kwasy humusowe, wykorzystywane podczas podlewania i przygotowania rozsady. Ich zastosowanie miało przede wszystkim wspierać rozwój systemu korzeniowego oraz poprawiać warunki pobierania składników pokarmowych. Stosowano także produkt nawozowy Natural Crop SL.
W późniejszych etapach produkcji wykorzystywano SmartSil WP, zawierający wapń i krzem, ukierunkowany m.in. na poprawę jędrności i trwałości owoców, oraz K-Maxxx° 56 – nawóz potasowy wspierający ich dorastanie i wybarwienie.
Anna Pękalska z Natural Crop omówiła dwa nowe rozwiązania przeznaczone do biologicznego wspomagania ochrony roślin. ImmunoPlant to nawóz zawierający azot organiczny, fosfor oraz pożyteczne mikroorganizmy, w tym niepatogeniczny grzyby, które kolonizując strefę korzeniową mogą wspomagać ograniczanie presji patogenów odglebowych – np. z rodzaju fusarium. Można go mieszać z podłożem, namaczać lub podlewać nim rozsadę – najlepiej 4-5 dni przed wysadzeniem oraz 7-10 dni po posadzeniu rozsady w tunelu. Drugi produkt to Controllo Plant, którego substancją podstawową są lecytyny. Jest bezpieczny dla organizmów pożytecznych, a więc może być stosowany jako wspomaganie ochrony w systemach biologicznej ochrony, hybrydowo, naprzemiennie z fungicydami.
Biologia w tunelach – efekty można było zobaczyć
Istotnym tematem tegorocznego Przystanku Papryka była ochrona biologiczna. Patryk Płachta z firmy Nutri-Plant omówił program prowadzony w gospodarstwie Andrzeja Krzywkowskiego. W tym sezonie organizmy pożyteczne wprowadzono stosunkowo późno, bo około 15 czerwca.
Do ograniczania wciornastków wykorzystano pożyteczne owady z rodzaju Orius, natomiast w walce z przędziorkami zastosowano dobroczynka Amblyseius californicus. Oriusa introdukowano w dwóch terminach. Jak tłumaczył specjalista, dzielenie introdukcji organizmów pożytecznych na kilka etapów ogranicza ryzyko związane m.in. z niekorzystnymi warunkami pogodowymi.
Szczególnym problemem w tym sezonie okazał się przędziorek. W gospodarstwie jego pierwsze ogniska pojawiły się mniej więcej w tym samym okresie, w którym rozwieszano saszetki z dobroczynkiem. Według prowadzącego program biologiczny w ciągu około dwóch tygodni udało się dzięki temu praktycznie wyeliminować szkodnika. Bardzo dobre efekty uzyskano również w zwalczaniu wciornastków.
Patryk Płachta zaznaczył, że ochrona biologiczna nie oznacza całkowitej rezygnacji z zabiegów środkami ochrony roślin. Kluczowe jest takie dobieranie substancji i terminów ich stosowania, aby w razie konieczności ograniczyć szkodnika, a jednocześnie w jak najmniejszym stopniu zaszkodzić introdukowanym organizmom pożytecznym. Właśnie na takim łączeniu metod biologicznych i chemicznych opiera się integrowana ochrona.
Po części prezentacyjnej zainteresowani producenci mogli wejść do tuneli i zobaczyć na roślinach zarówno Oriusa, jak i dobroczynki oraz bezpośrednio ocenić efekty prowadzonego programu.
O odmianach firmy Hazera zaprezentowanych podczas wydarzenia przeczytacie wkrótce w odrębnym materiale.












