Pierwszy sezon bez możliwości oparcia programu herbicydowego marchwi na metrybuzynie był jednym z ciekawszych tematów dyskusji podczas Kwidzyńskich Dni Warzyw. Na prezentowanym polu w dniu 28 sierpnia, udało się jednak utrzymać plantację w bardzo dobrej czystości. Pomogły warunki pogodowe, ale również odpowiednio zaplanowany program zabiegów przed- i powschodowych. Równolegle prowadzono nawożenie biologiczne, ochronę przed nicieniami oraz program zabezpieczający nać przed chorobami.
Marchew wysiano stosunkowo późno – 15 maja. Wynikało to z przeznaczenia produkcji. Korzenie mają trafić do długiego przechowywania, a zbiór przewidziano na październik i listopad, z myślą o sprzedaży również wiosną.


Nawożenie i biologia od początku uprawy
Przed siewem zastosowano 400 kg/ha PotashpluS oraz 250 kg/ha TriFosGran.
Program uzupełniono produktami biologicznymi AzotoPower i FosfoPower, zastosowanymi po 100 g/ha.
Ciekawym elementem technologii było ograniczanie presji nicieni przy pomocy preparatu Nematado Biocontrol w dawce 1 kg/ha.
Podczas spotkania wskazywano, że ograniczenie presji szkodników glebowych już na początku wzrostu może przełożyć się nie tylko na zdrowotność, ale również na jakość i prostotę korzeni.
Pierwszy sezon bez metrybuzyny
Właśnie odchwaszczanie było jednym z najciekawszych elementów technologii. To pierwszy rok bez metrybuzyny, ale jak widać, udało się – informował Michał Karpiński z PROCAM.
W tym sezonie sprzymierzeńcem producentów była wilgoć. Od połowy maja opady pojawiały się regularnie, dzięki czemu preparaty doglebowe miały warunki do działania.
Przed wschodami zastosowano adiuwant doglebowy Hurricane Soil wraz z kombinacją preparatów opartych m.in. na aklonifenie, flurochloridonie oraz glifosacie. Z zabiegiem nie spieszono się bezpośrednio po siewie. Czekano, aż rozpoczną się wschody chwastów, aby maksymalnie wykorzystać potencjał zabiegu przedwschodowego.
Powschodowo małe dawki i kilka etapów
W fazie drugiego liścia właściwego zastosowano kombinację Bandur 600 SC, Stomp Aqua 455 CS oraz Krum.
Przy kolejnym zabiegu dawki części preparatów nieco zwiększono, natomiast ostatni etap wykonano w fazie czwartego liścia.
W efekcie program okazał się wystarczający i nie było konieczności wprowadzania dodatkowych zabiegów ratunkowych.
To ważna obserwacja, choć przedstawiciele PROCAM zastrzegali, że jeden sezon nie rozstrzyga jeszcze problemu odchwaszczania marchwi bez metrybuzyny. W 2026 r. warunki wilgotnościowe sprzyjały działaniu herbicydów doglebowych. W bardziej suchym roku sytuacja może być znacznie trudniejsza.
Silna nać to podstawa dobrego korzenia
W późniejszych fazach rozwoju zastosowano program nawożenia dolistnego oparty m.in. na NHCa DELTA oraz nawozach Avalon przeznaczonych do warzyw korzeniowych.
Jak zwracano uwagę podczas spotkania, po zwarciu międzyrzędzi możliwości posypowego nawożenia marchwi stają się bardzo ograniczone. Tymczasem w przypadku dużych opadów może dochodzić do wymywania azotu ze strefy korzeniowej.
W takich sytuacjach alternatywą jest nawożenie dolistne.
Zalecano rozpoczynanie takich zabiegów mniej więcej od momentu zwarcia połowy międzyrzędzi i powtarzanie ich w odstępach około dwóch tygodni.
Cel jest prosty: utrzymać mocną, aktywną nać, ponieważ to jej kondycja w dużej mierze decyduje o dalszym przyroście korzenia.
Ochrona naci przed alternariozą i mączniakiem
Program fungicydowy łączono z nawożeniem dolistnym i rozwiązaniami biologicznymi.
W pierwszych zabiegach stosowano m.in. Proleaf Aqua, NHCa DELTA, preparaty Avalon oraz BactoTARCZĘ. W kolejnych etapach do ochrony wprowadzano fungicydy przeznaczone do ograniczania najważniejszych chorób naci.
Podczas spotkania Przemysław Kostrzewski z BASF zwracał szczególną uwagę na Dagonis, który w marchwi może być wykorzystywany przeciw alternariozie naci oraz mączniakowi prawdziwemu. Jako standardową dawkę rekomendowano 1 l/ha, przy czym ponownie bardzo mocno podkreślano zasadę przemiennego stosowania środków o różnych mechanizmach działania.
W dalszej części sezonu w programie przewidywano także m.in. Switch, Luna Experience oraz Scorpion.
Thiopron – siarka w nowoczesnej formulacji
Na możliwości wykorzystania siarki w ochronie marchwi zwracał uwagę również Arkadiusz Sławiński z firmy UPL Polska. Jednym z prezentowanych rozwiązań był Thiopron – płynny fungicyd zawierający 825 g/l siarki, przeznaczony m.in. do ochrony marchwi przed mączniakiem prawdziwym. Produkt może być stosowany zapobiegawczo lub po pojawieniu się pierwszych objawów choroby, od fazy dwóch liści do momentu, gdy korzeń osiąga typową wielkość i kształt.
Jak podkreślał przedstawiciel UPL, Thiopron nie jest typowym nawozem siarkowym, ale zarejestrowanym fungicydem o działaniu kontaktowym i wielomiejscowym. Ważną cechą produktu jest jego płynna formulacja. Cząstki siarki mają średnio około 1,2 mikrona, dzięki czemu mogą równomiernie pokrywać powierzchnię liści. Formulacja wykorzystuje również gumę ksantanową, poprawiającą przyczepność preparatu do powierzchni roślin i jego odporność na zmywanie.
Znaczenie Thiopronu w programie ochrony marchwi wynika także z mechanizmu działania siarki. Jest to substancja działająca wielomiejscowo, dlatego może być wartościowym elementem strategii antyodpornościowej i uzupełnieniem fungicydów o działaniu układowym. W marchwi Thiopron ma rejestrację do zwalczania mączniaka prawdziwego w dawce 2–4 l/ha. Można wykonać do sześciu zabiegów w sezonie, zachowując 5–7 dni odstępu pomiędzy aplikacjami.


Połyśnica marchwianka – liczy się moment zabiegu
Do ochrony insektycydowej wykorzystano Benevia 100 OD wraz z Oil Pro. Zabieg wykonano przede wszystkim z myślą o połyśnicy marchwiance.
Kluczowy nie jest jednak sam wybór środka, ale monitoring nalotów.
Podczas prezentacji podkreślano, że zabieg musi być związany z rzeczywistym wylotem szkodnika. Obserwacje prowadzono w tym sezonie w wielu rejonach Polski i na ich podstawie ustalano optymalny moment aplikacji.
To coraz ważniejsze wobec zmniejszającej się liczby dostępnych substancji owadobójczych.
Norway do długiego przechowywania
Na polu pokazowym rosła odmiana Norway F1 z firmy Bejo.
Jest to marchew w typie nantejskim o okresie wegetacji około 130–135 dni, przeznaczona przede wszystkim do długiego przechowywania.
Jedną z ważniejszych jej cech jest silna nać, dobrze trzymająca korzeń. Ma to bardzo duże znaczenie podczas zbioru mechanicznego.
Łukasz Dulęba z Bejo wskazywał również na nowszą odmianę Nordhorn F1, która ma łączyć krótszy okres wegetacji i dobre parametry przechowalnicze z wyższym potencjałem plonowania.
Podobnie jak w cebuli, firma rozwija technologie nasion podkiełkowanych i formulację B-Mox. W marchwi rozwiązanie to jest wykorzystywane od wielu lat. Bardzo wysokie i wyrównane wschody pozwalają ograniczyć puste miejsca w rzędach, poprawić wyrównanie korzeni i zwiększyć potencjał plonowania.
Mikrobiologia i zdrowotność gleby – ważny element technologii Bio-Gen
Podczas prezentacji marchwi Iwona Polewska-Jankowiak z firmy Bio-Gen zwracała uwagę na rosnące znaczenie mikrobiologii w intensywnej produkcji warzyw. Jak podkreślała, rozwiązania biologiczne nie powinny być traktowane jako jednorazowy „dodatek” do technologii, ale jako element długofalowego budowania sprawnej biologicznie gleby i stabilnego plonowania.
W gospodarstwie, w którym odbywały się Kwidzyńskie Dni Warzyw, produkty mikrobiologiczne są stosowane od wielu lat. Jednym z podstawowych rozwiązań jest Revital, którego zadaniem jest wspieranie regeneracji i aktywności biologicznej gleby oraz uruchamianie składników pokarmowych z materii organicznej. Jak wskazywała Iwona Polewska, przy prawidłowym i systematycznym stosowaniu takich rozwiązań można poprawić wykorzystanie zasobów znajdujących się już w glebie, co ma szczególne znaczenie w sezonach z dużymi wahaniami temperatury i wilgotności.
W technologii prezentowanej na plantacji wykorzystywano również AzotoPower i FosfoPower. Pierwszy z produktów ma wspierać zaopatrzenie roślin w azot, drugi poprawiać dostępność fosforu. Zdaniem przedstawicielki Bio-Gen jest to szczególnie ważne w okresach chłodu, suszy lub wysokich temperatur, kiedy pobieranie składników z nawozów mineralnych może być ograniczone.
W programie uprawy marchwi znalazł się także Nematado Biocontrol, zastosowany w dawce 1 kg/ha. Jego zadaniem było ograniczenie negatywnego wpływu nicieni na młody system korzeniowy.
Podczas spotkania zwracano uwagę, że nawet niewielka presja nicieni we wczesnym okresie wzrostu może odbić się później na jakości korzeni. Rośliny poddane mniejszemu stresowi łatwiej budują prosty, równy korzeń i lepiej wykorzystują dostępne składniki pokarmowe.
Mikrobiologia jako uzupełnienie ochrony konwencjonalnej
Iwona Polewska podkreślała, że celem nie jest zastąpienie całego programu nawożenia i ochrony produktami biologicznymi, lecz łączenie rozwiązań konwencjonalnych i mikrobiologicznych.
Takie podejście ma poprawiać odporność roślin na stres, wspierać regenerację systemu korzeniowego oraz zwiększać stabilność plonowania w trudnych warunkach pogodowych.
Szczególnie mocno wybrzmiał w jej wypowiedzi aspekt powtarzalności efektu. Jednorazowe zastosowanie mikrobiologii nie daje pełnego obrazu jej możliwości. Efekty są znacznie bardziej widoczne wtedy, gdy technologia jest prowadzona konsekwentnie przez kolejne sezony, z uwzględnieniem kondycji gleby, płodozmianu i aktualnej presji patogenów.
Można więc powiedzieć, że w prezentowanej technologii marchwi Bio-Gen odpowiadał nie tylko za pojedyncze produkty, ale za cały kierunek związany z budowaniem aktywnej biologicznie gleby, lepszym wykorzystaniem składników pokarmowych i ograniczaniem stresu roślin.
Co pokazał sezon 2026?
Najważniejszym wnioskiem z prezentowanej plantacji było to, że uprawa marchwi bez metrybuzyny jest możliwa, ale jej powodzenie w dużym stopniu zależy od warunków pogodowych oraz precyzji zabiegów wykonywanych w pierwszych fazach wzrostu.
W 2026 r. dobra wilgotność gleby pomogła herbicydom doglebowym. Jednocześnie coraz większego znaczenia nabierają rozwiązania wspierające zdrowotność gleby, ograniczające presję nicieni i poprawiające odżywienie roślin w późniejszych fazach.
Plantacja Norway prezentowana pod koniec sierpnia była wyrównana, miała mocną nać i pozostawało jej jeszcze kilka tygodni intensywnego budowania plonu przed późnojesiennym zbiorem.








