Ostatni ziemniaczany sezon nie należał do udanych – wzrost nasadzeń i nadwyżki produkcyjne spowodowały latem 2025 roku gwałtowny spadek cen ziemniaków w całej Europie. Niestety, kolejne miesiące nie przyniosły poprawy – u progu nowego sezonu zmagazynowane przez polskich producentów ziemniaki nie mogą znaleźć zbytu. Ceny są dramatycznie niskie, a mimo to rynek zalewają warzywa z importu.
W polskich magazynach wciąż znajdują się spore nadwyżki ziemniaków z ubiegłego sezonu. Tymczasem skupy nie są zainteresowane towarem i oferują ceny na poziomie zaledwie kilkunastu groszy za kilogram.
Z danych GUS wynika, że w 2025 roku w Polsce zebrano aż 6,8 mln t ziemniaków. Mimo to w tym samym czasie sprowadzono prawie 180 tys. t tych warzyw za ponad 287 mln zł. Najwięcej dostaw odnotowano z Niemiec – prawie 60% całego wolumenu importu. Znaczne ilości ziemniaków sprowadzono też z Holandii i Grecji (12-13 tys. t), a także z Egiptu, Hiszpanii, Cypru, Włoch oraz Belgii. Eksport polskich ziemniaków to zaledwie 160 tys. t – przede wszystkim do państw ościennych, głównie na Ukrainę.
Producenci dzielą się w mediach społecznościowych informacjami o aktualnej sytuacji na rynku. Wielu z nich nie jest w stanie sprzedać zmagazynowanych od zeszłego lata ziemniaków – nawet za ceny kilkunastu groszy za kilogram. Tymczasem trzeba już rozpoczynać prace pod nowe nasadzenia. Rolnicy domagają się działań ze strony rządu, które pomogą ochronić polski rynek przed zalewem importowanego towaru.
Ograniczyć produkcję?
Problemy wynikające z nadpodaży oraz dodatkowego „zapychania” rynku dostawami z zagranicy skłaniają niektórych rolników do rezygnacji z uprawy ziemniaków lub ograniczania areału. Część z producentów zwraca uwagę, że wzrost krajowego areału nie był aż tak drastyczny, by samodzielnie zdestabilizować rynek. Winą za ten stan rzeczy obarczają przede wszystkim duże sieci handlowe i dystrybutorów, którzy stawiają na produkty importowane. Niektórzy producenci są w zasadzie postawieni pod ścianą – mając wyspecjalizowane w produkcji ziemniaków gospodarstwa nie są w stanie z sezonu na sezon zmienić ich profilu.
Trudna sytuacja nie dotyka wyłącznie producentów ziemniaków jadalnych. Odczuwają ją także producenci ziemniaków skrobiowych. Cena za kilogram skrobii spadła znacząco do poziomu ok. 1,35 – 1,60 zł/kg, przez co produkcja zaczyna balansować na granicy opłacalności. Do tego dochodzą rosnące ceny paliwa i nawozów – a uprawa ziemniaków wymaga poniesienia dużych nakładów.
Z podobnym kryzysem mierzą się producenci praktycznie w całej Europie, a eksperci oceniają, że sytuacja jest obecnie najtrudniejsza od lat. Jednak ziemniaki z zachodu mogą znaleźć rynek zbytu w Polsce. W drugą stronę – już niekoniecznie.
Aktualne ceny ziemniaków w hurcie
Na rynku hurtowym również widać symptomy, o których alarmują rolnicy. Na Broniszach za kilogram importowanych ziemniaków trzeba zapłacić ok. 1,20 zł/kg. Ziemniaki młode z zagranicy kosztują ok. 2,40 zł/kg. W tym samym czasie cena za krajowe ziemniaki oscyluje wokół ok. 0,90 – 1,25 zł/kg. W Kaliszu cena kilograma tych warzyw oscyluje wokół 1,00 zł. W Poznaniu to ok. 1,30 zł/kg przy cenie młodych importowanych na poziomie 3,50 zł/kg. We Wrocławiu kilogram polskich ziemniaków jest sprzedawany za niespełna 0,60-0,80 zł/kg. W Łodzi najniższe ceny to zaledwie 7,00 zł za worek 15 kg – a więc ledwie 0,46 zł/kg. Na lubelskiej Elizówce trzeba średnio zapłacić 1,17 zł/kg.










