Na wczesnych warzywach można w tym roku dobrze zarobić

2454

Producenci uprawiający wczesne warzywa nie mają w tym roku powodów do narzekań. Choć rozpoczynający się dla nich już w lutym sezon był początkowo trudno, ostatecznie procentuje dobrym zbytem i opłacalnymi cenami. Z takiej produkcji słynie podkrakowski region Igołomi, gdzie wczesne warzywa produkowane są w niskich tunelach oraz pod płaskimi przykryciami.

Jak informuje Jarosław Kowzuń, właściciel sklepu ogrodniczego w Igołomii (firma Kohidrex) w tym roku zmniejszyła się powierzchnia wczesnych upraw tunelowych w regionie. Trzeba przede wszystkim podkreślić, że taka uprawa jest ciężka i wymagająca. Przygotowania do sezonu rozpoczynają się już w styczniu, kiedy to wysiewane są nasiona do produkcji rozsady. Praktycznie wszystkie prace przy roślinach (łącznie z sadzeniem) trzeba wykonać ręcznie, w krótkim czasie postawić tunele i założyć folię by później w stosownym momencie ją zdjąć i rozebrać konstrukcję. Po za tym młodzi ludzie coraz częściej szukają innej pracy w miastach, nie chcą już kontynuować rodzinnej tradycji – wyjaśnia Jarosław Kowzuń. Zmniejszeniu uległy więc nasadzenia wczesnych kapust i kalafiorów, sałaty oraz rzodkiewki, podobna jest jedynie skala nasadzeń kalarepy, buraczków ćwikłowych czy selera. Nasadzenia kapust i kalafiorów w tunelach igołomskich rozpoczęły się już koło 25 lutego, po czym niestety młode rośliny musiały zmierzyć z falą mrozów na początku marca miejscami sięgającymi nawet -16C, -18C. Na ten czas uprawy były w większości dodatkowo zabezpieczane włókniną, często nawet podwójną jej warstwą.

Jarosław Kowzuń i Władysław Tokarczyk z kalafiorem Speedstar

Mimo tak trudnych warunków klimatycznych, rośliny przetrwały, a mało tego – nie uległy jarowizacji.  W marcu pogoda już się ustabilizowała a sytuację zdecydowanie nadrobił ciepły kwiecień, zapewniając w efekcie pierwsze zbiory wczesnych kapust i kalafiorów w okolicach 25 kwietnia. W tym sezonie można mówić wręcz o pewnym deficycie wczesnych kapust i kalafiorów, co wynika również z ograniczonego ich importu z innych krajów. To sprzyja utrzymywaniu się wysokich cen na wczesne warzywa i daje możliwość zarobienia na ich produkcji – wyjaśnia Władysław Tokarczyk z Syngenta. Ceny na kapustę głowiastą białą od początku sezonu kształtują się na poziomie 3-3,5 zł/kg, kalafiora 4-5 zł/sztukę, a kalarepy około 2 zł/kg. Niedostatek towaru sprawia, że ceny utrzymają na podobnym poziomie do tej pory (12 maja). Taki poziom, jak podkreślają producenci, pozwala zarobić, zwłaszcza przy tak pracochłonnej produkcji.

Ciągle trwają jeszcze zbiory wczesnych kapust – tu odmiana Kevin

Producenci z regionu Igołomi mając już opanowaną technologię uprawy bazują na sprawdzonych odmianach, którymi w przypadku kalafiorów są takie kreacje jak Speedstar F1 czy Solistar F1, a w przypadku kapust Mirror F1, Kevin F1, Veronor F1. Ten sezon potwierdził, że dobre odmiany, o które odpowiednio się zadba zapewniają dobrej jakości plony – mówi Jarosław Kowzuń. Dodaje, że obecnie coraz większą zwraca się na jakość produkowanego towaru. Dziś nie wystarczy by odmiana była wczesna, musi tez zapewniać odpowiednią jakość – wielkość i wypełnienie główek w przypadku kapust, czy wielkość i wybarwienie róży u kalafiorów.

Pierwsze kalafiory odmiany Solistar

Z krajobrazu okolic Igołomi już powoli znikają konstrukcje tunelowe. W niektórych jeszcze rosną selery, fasola szparagowa czy buraczki ćwikłowe. W innych są już kolejne nasadzenia papryki czy gruntowych ogórków. Te specyficzne, pojawiające się i znikające, a czasem wręcz wędrujące tunele dają możliwość uzyskanie wczesnych warzyw, ale wymagają zarazem ogromnego nakładu pracy. Cieszy zatem fakt, że w tym sezonie, który początkowo wydawał się trudny, udaje się na takiej produkcji przynajmniej dobrze zarobić.

Typowe Igołomskie tunele do produkcji wczesnych warzyw